Reklama

Natura nam odpowiada

Natura nam odpowiada

01.06.2020
Czyta się kilka minut
Coraz częściej przestajemy uważać wymuskaną do przesady zieleń za coś wartościowego. Stawiamy za to na dzikość, która z przytupem wraca do miast.
Kwietna łąka przy ulicy Powstania Warszawskiego. Kraków, lipiec 2017 / ANNA KACZMARZ / DZIENNIK POLSKI / POLSKA PRESS / EAST NEWS
P

Położony nad Łabą niemiecki Hamburg to doskonały przykład harmonijnie rozwijającego się zielonego miasta, w którym tworzy się infrastrukturę rowerową, przebudowuje dzielnice i dba o zieleń. Zgodnie z hamburskimi założeniami planistycznymi do najbliższego parku powinniśmy dotrzeć po maksymalnie piętnastu minutach marszu.

Koncept „zanurzenia mieszkańców w zieleni” o wiele prościej zrealizować w miastach nowo tworzonych. W Kirunie na północy Szwecji, mieście przeniesionym na nowe miejsce, gdy na skutek prac w pobliskiej kopalni grunt zaczął się osuwać, hamburski warunek przyjęto jako kluczowy dla planowania w nowej odsłonie. W Warszawie, mieście z historią, możemy jedynie pracować na tym, co tu i teraz. Jednak jako mieszkaniec Żoliborza na brak zieleni nie mogę narzekać – do dwóch parków w dzielnicy docieram odpowiednio w dwie i trzy minuty.

Obecność zieleni jest kluczowa...

13938

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]