Następne rocznice do zmarnowania

Czy trzydzieści i piętnaście okażą się szczęśliwszymi liczbami dla zbiorowej wyobraźni niż sto?
Czyta się kilka minut

Mamy świeżo w pamięci niemrawe obchody rocznicy odzyskania niepodległości w 1918 roku – pytanie, na ile była to tylko wina niezborności rządzących, którzy nawet swojej ulubionej polityki historycznej nie umieją prowadzić z głową i konsekwentnie, a na ile tego, że jako wspólnota jesteśmy mało skłonni czerpać energię z doświadczeń pozytywnych.

Nie wróży to dobrze następnym rocznicom, które czekają nas w pierwszym półroczu: porozumienia Okrągłego Stołu i wynikłych zeń wyborów kontraktowych 1989 r. oraz akcesji do Unii Europejskiej z 2004 r. Obecna władza balansuje w interpretacjach obu tych ważnych dat na granicy spiskowej paranoi, trudno więc oczekiwać, żeby w kontrze nie stosowano z kolei bezkrytycznej apologetyki.

To może być świetna, podwójna okazja, by przepracować krytycznie mitologię założycielską III RP, czyli odnaleźć słuszną dumę, ale zachować trzeźwy ogląd przydatny na dalszych etapach projektu „Polska”. Obawiam się, że czeka właśnie na zmarnowanie. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1/2019