„Na wszystkich frontach świata”

Prawie ćwierć wieku minęło od jednego z najważniejszych wydarzeń w historii polskiego rocka. W 1984 r. w mieście Puławy wybuchła muzyczna supernowa. Daleko od Londynu czterech chłopaków zafascynowanych punk rockiem założyło kapelę, która przejechała po gustach i przyzwyczajeniach ówczesnej publiczności niczym walec drogowy. Zasłużona wytwórnia W Moich Oczach wydała właśnie na CD komplet zachowanych nagrań zespołu.
Czyta się kilka minut
W Moich Oczach - Siekiera /
W Moich Oczach - Siekiera /

Siekiera

W Moich Oczach

Mimo upływu lat fenomen muzyki stworzonej przez Tomasza Adamskiego, Tomasza Budzyńskiego, Dariusza Malinowskiego i Krzysztofa Grelę do dziś nie doczekał się wnikliwej interpretacji. Ta muzyka to emanacja dzikości, okrucieństwa i agresji pomieszanych z apokaliptyczną poetyką tekstów Adamskiego. Z połączenia złego sprzętu, sprzęgów, przesterowanych gitar, zdartego głosu i neurotycznych tekstów powstała całość niebezpieczna i o ogromnej sile; sile, która już wówczas budziła sprzeciw, również wśród części polskiego środowiska alternatywnego, zarzucającego, że "Siekiera" prowokuje do przemocy. Budzyński krzyczał opętańczą pieśń gwałtu, pieśń czasów klęski i wojny. Choćby w "Krwawym froncie" - "Dajcie krwi, dajcie krwi, dajcie krwi, wojsko idź, wojsko idź, wojsko idź, trupie sny, z bromu łzy, kiły, wszy...".

Jeśli muzyce można dodawać znaków wartości etycznej, "Siekiera" z pewnością nie grała muzyki "dobrej". Zdaje się zresztą, że dzieło przerosło samych twórców - kapela w swej najagresywniejszej postaci dała ledwie sześć koncertów i spłonęła jak meteor. Słuchana 25 lat później, mimo remasteringu i wyczyszczonych nieco brzmień nie traci ani grama ze swej ciemnej, dwuznacznej siły. Nikt w Polsce przed "Siekierą" nie grał tak mocno i tak okrutnie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 10/2008