Pieniądze na energetykę powinny zostać wydane do końca przyszłego roku, co może być trudne, bo większość projektów jest w powijakach, ale tym ograniczeniem radzę się nie trapić. Zaproponowała je czeska prezydencja, by przełamać niemiecki opór, i był to dobry pomysł, bo gdy pieniądze są w budżecie, zawsze można się targować o przedłużenie terminu.
Szczyt UE wydaje się więc przełamywać zasadę, o której niedawno mówił na łamach "TP" Witold Orłowski, że integracja europejska postępowała tylko w czasach prosperity, a w chwilach dekoniunktury rósł egoizm narodowy. Francuskie faux pas, jakim było protekcjonistyczne wsparcie rodzimych koncernów samochodowych, to tylko zabieg medialny na użytek wewnętrzny i "stracona okazja, by siedzieć cicho", bez wielkich strat dla europejskiej solidarności. Bo unijni politycy naprawdę rozumieją, że wszyscy jedziemy na jednym europejskim wózku, a jeśli pęknie jego wschodnioeuropejskie kółko, to potłuką się wszyscy pasażerowie.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.


















