Reklama

Reformy z Palikotem w tle

19.05.2009
Czyta się kilka minut
Komisja "Przyjazne Państwo" nie spełniła nadziei, bo apetytów rozbudzonych przez marketing Janusza Palikota nie dałoby się zaspokoić nawet przy lojalnej współpracy wszystkich sejmowych i rządowych partnerów.
/rys. Mirosław Owczarek
P

Półtora roku temu, wkrótce po wygranych przez Platformę Obywatelską wyborach parlamentarnych, Donald Tusk w rozmowie z "Financial Times" stwierdził, że "deregulacja powinna stać się narodowym priorytetem Polski", i zapowiedział, że wkrótce zaproponuje powołanie "specjalnej komisji sejmowej, której jedynym zadaniem będzie eliminowanie zbędnych przepisów i ustaw".

To był głos zdeklarowanego liberała, ale też odpowiedź na wielkie społeczne oczekiwanie Polaków. Oczekiwanie na to, że - jak śpiewał na jednej z przedwyborczych manifestacji Platformy rockman Tomek Lipiński - "jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie". W ten nastrój znakomicie wpisywała się komisja Janusza Palikota, czyli Komisja Nadzwyczajna "Przyjazne Państwo" do spraw związanych z ograniczaniem biurokracji. Jej przewodniczący zapowiadał, że praca komisji "pozwoli nam wszystkim żyć w ...

14233

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]