Reklama

Na starej fotografii

Na starej fotografii

03.01.2007
Czyta się kilka minut
To musi być rok 1953. W małej grupie osób znajdujących się w pokoju redakcyjnym "Tygodnika przy Wiślnej 12 Tadeusz Chrzanowski stoi jako pierwszy z lewej. Obok Jan Józef Szczepański, wtedy redaktor techniczny, a z prawej Leopold Tyrmand. I jeszcze siedzący: Zofia Starowieyska-Morstinowa, niżej podpisana, Na­czelny, czyli Jerzy Turowicz, Kisiel i ks. Andrzej Bardecki. Ta fotografia najczęściej pojawia się w różnego rodzaju wspomnieniach o owym pierwszym, już za chwilę zlikwi­dowanym "Tygodniku. Była nas wtedy garstka. Dziś z tej garstki odszedł przedostatni na zdjęciu utrwalony: Tadeusz właśnie.
P

Poznaliśmy się zresztą jeszcze wcześniej, bo oboje w tym samym czasie studiowaliśmy polonistykę na UJ. Znaliśmy się z wykładów i z Koła Polonistów, bardzo ruchliwego. Już wtedy wiadomo było, że poeta. Nie wiedziałam tylko, że rychło dorzuci do swoich studiów historię sztuki, a kiedy w czerwcu 1948 r. zaczęłam pracować w redakcji, Tadeusz miał już za sobą debiut w "Tygodniku". Z częstego gościa stał się rychło stałym współpracownikiem i kimś ciągle obecnym w redakcyjnej przestrzeni. Taki kilkuosobowy skład "obiecujących młodych": on, Żychiewicz, Tyrmand, Zygmunt Kubiak - Gołubiew zapraszał ich na swoje seminaria literackie, nieformalne oczywiście. W "Tygodniku" prócz publicystyki ukazywały się też wiersze Tadeusza, z dedykacjami, z których wnioskowało się nieomylnie, że niebawem ślub. Co się i stało. A współpraca i przyjaźń z pismem przetrwały od tamtych lat prehistorycznych...

2767

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]