Radość życia i dowcip

Osiągnięcia naukowe i artystyczne Tadeusza Chrzanowskiego sprawiają, że był On jednym z najwybitniejszych współczesnych polskich humanistów. Dorobek intelektualny to jednak tylko jeden aspekt tej niezwykłej postaci. Tadeusz był człowiekiem pełnym radości życia i dowcipu, gotowym oddać wiele za psikusa czy bon mot...
Czyta się kilka minut
Tadeusz Chrzanowski (1926-2006) /
Tadeusz Chrzanowski (1926-2006) /

W wigilię Bożego Narodzenia zmarł profesor Tadeusz Chrzanowski: literat, historyk sztuki, fotografik i niestrudzony działacz na polu opieki nad zabytkami kultury. Urodził się w 1926 r. w Krakowie, ale młodzieńcze lata spędził w rodzinnym Moroczynie koło Hrubieszowa. Po wojnie osiadł na stałe w Krakowie i rozpoczął studia ekonomiczne na Akademii Handlowej, a wkrótce także na historii sztuki UJ. Jako student przeszedł przez bardzo interesujące doświadczenie Klubu Logofagów, stanowiącego próbę ratowania niezależnej myśli w latach powojennych.

Historia sztuki miała się okazać głównym polem działalności Chrzanowskiego. W roku 1952 uzyskał on w tej dziedzinie magisterium, w 1971 - doktorat, w 1980 - habilitację, a w 1990 profesurę na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W ciągu kilkudziesięciu lat pracy naukowej opublikował ok. 250 prac, w tym liczne książki, jak "Rzeźba z lat 1560-1650 na Śląsku Opolskim" (1974), "Złotnictwo toruńskie" (1988, wspólnie z Marianem Korneckim), "Sztuka w Polsce Piastów i Jagiellonów" (1993) czy "Sztuka ziemi krakowskiej" (1983, wspólnie z Marianem Korneckim). Przez wiele lat specjalnością Tadeusza Chrzanowskiego była inwentaryzacja zabytków w terenie, co wymaga niezwykle wszechstronnego warsztatu. Plonem Jego prac inwentaryzatorskich jest ponad 40 tomików "Katalogu Zabytków Sztuki w Polsce", w tym kompletne opracowanie dawnego woj. bydgoskiego (znów wspólnie z Marianem Korneckim). Dodając do powyższych osiągnięć liczbę 22 wypromowanych doktorów oraz nieskończoną liczbę recenzji doktorskich i habilitacyjnych, uzyskamy obraz jednego z najwybitniejszych powojennych historyków sztuki.

Jest to jednak tylko część profilu twórczego Tadeusza Chrzanowskiego, który swego pióra używał nie tylko do przygotowywania prac naukowych. Jako literat zaczynał od poezji, a następnie przeszedł do publicystyki kulturalnej o bardzo szerokich horyzontach, niepozbawionej przy tym ciętych sformułowań, szczególnie częstych w ukazujących się jeszcze niedawno felietonach w "Tygodniku Powszechnym". Właśnie "Tygodnik" stanowi najbliższy kontekst intelektualny i ideowy twórczości Chrzanowskiego. Łącząc błyskotliwą inteligencję z bezwzględną uczciwością, Chrzanowski - nie będąc właściwie zawodowym pisarzem - stał się prawdziwym autorytetem w środowisku literackim, odgrywając istotną rolę w działalności dawnego Związku Literatów Polskich, a następnie Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz Pen Clubu.

Posługując się po mistrzowsku słowem, Tadeusz Chrzanowski opanował też obraz, w typowo XX-wiecznej formie fotografii. Z jej tajnikami zapoznał go wybitny fotografik Włodzimierz Puchalski. Swe umiejętności Chrzanowski oddał przede wszystkim na usługi inwentaryzacji zabytków, wykonując tysiące ujęć o ogromnej dziś wartości. W wielu przypadkach jego dokumentacyjne z pozoru zdjęcia zawierają istotny element artystyczny.

Jednym z najpiękniejszych rezultatów wirtuozerskiego poruszania się przez prof. Chrzanowskiego wśród słów i obrazów jest niezwykła książka "Żywe i martwe granice" (1974), prawdziwy emblematum liber, ożywiający zapomniany gatunek w swoistej sarmackiej wersji. Sarmackiej nie przypadkowo, bo jej autor był jednym z najwybitniejszych znawców i badaczy sarmatyzmu.

Ostatnie piętnastolecie przyniosło nowy rozdział w działalności Tadeusza Chrzanowskiego. Uwolniony od systematycznych obowiązków dydaktycznych (choć wciąż rozrywany jako wykładowca w kraju i za granicą), poświęcił ogromną ilość czasu oraz energii sprawom społecznym. Przez dwie kadencje (1991-97) sprawował funkcję prezesa Stowarzyszenia Historyków Sztuki, przede wszystkim jednak w r. 1991 objął przewodnictwo Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa, z którego zrezygnował z powodu złego stanu zdrowia w roku 2005. Spełniając tę funkcję, miał swój wielki udział w opracowaniu i realizacji wieloletniego programu ratowania zabytków Krakowa, który w znacznym stopniu zmienił już oblicze naszego miasta.

W PRL Tadeusz Chrzanowski żył z wyboru na granicy wewnętrznej emigracji, ograniczając swój świat do kręgu nauki i literatury. Znany i ceniony wśród ludzi podobnie myślących, był ignorowany przez władze, instytucje oficjalne i media. Było mu na szczęście dane przeżyć kilkanaście lat w normalnych warunkach, kiedy to mógł wyjść z cienia, a jego zasługi mogły zostać docenione. W ciągu tego krótkiego czasu dostąpił najwyższego zaszczytu naukowego - doktoratów honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego, Politechniki Krakowskiej oraz Akademii Pedagogicznej w Krakowie. Został też odznaczony Wielkimi Krzyżami Orderu Odrodzenia Polski i papieskiego Orderu Św. Grzegorza.

***

Osiągnięcia naukowe i artystyczne Tadeusza Chrzanowskiego sprawiają, że był On jednym z najwybitniejszych współczesnych polskich humanistów, a jego działalność społeczna postawiła Go wśród najbardziej zasłużonych osób Jego pokolenia. Dorobek intelektualny to ciągle jednak jeszcze tylko jeden aspekt tej niezwykłej postaci. Tadeusz był człowiekiem pełnym radości życia i dowcipu, gotowym oddać wiele za psikusa czy bon mot, wplatany nieraz w bardzo poważny tekst. A jednocześnie był człowiekiem dobrym i życzliwym, niechętnie mówiącym komukolwiek "nie", co niestety bywało nadużywane i niekiedy wikłało Jego autorytet w sprawy, które na Jego poparcie nie zasługiwały. Wraz ze śmiercią Tadeusza środowisko historyków sztuki, ale także środowisko intelektualne i literackie Krakowa straciło jedną z najpiękniejszych i najbardziej sympatycznych postaci. Luka po Nim nie prędko zostanie wypełniona.

Jan K. Ostrowski jest historykiem sztuki, profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego, dyrektorem Państwowych Zbiorów Sztuki na Wawelu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 01/2007