Reklama

Ładowanie...

Na dnie

15.03.2013
Czyta się kilka minut
Polaków w Berlinie jest coraz więcej. Nie tylko turystów i emigrantów zarobkowych. Coraz więcej jest tu polskich bezdomnych. Przyjeżdżają z marzeniami, ale lądują na ulicy – bez pracy, pieniędzy, przyszłości.
Artur Darga (z prawej, z latarką) i berliński bezdomny, 2013 r. Fot. Agnieszka Hreczuk
A

Artur Darga zatrzymuje samochód przy stacji metra w berlińskiej dzielnicy Kreuzberg. Schodzi schodami do przejścia podziemnego, prowadzącego na drugą stronę ulicy. Już prawie dwudziesta druga. Przechodniów mało, kroki odbijają się w ciszy głuchym echem. Lampy oświetlają posadzkę ciepłym światłem, ściany giną w mroku.
Darga pewnie idzie w stronę sterty szmat w kącie. Wkoło pomięte papierowe kubki, pudełko po pizzy. Dusząca woń moczu, sera i alkoholu. „Hallo mein Freund, cześć przyjacielu!” – mówi głośno. Sterta ożywa. Pomruki, spod kocy wyłania się głowa. „Guten Abend!” – woła Darga. Oczy pod potarganą grzywą patrzą nieprzytomnie. „Dobry wieczór...”. Darga przechodzi więc na polski. Niewyraźne słowa, w które trzeba się wsłuchać. Polak.
Język polski słychać w Berlinie coraz częściej. Ale nie tylko w galeriach handlowych czy na uczelniach. Polski dominuje też na dworcach, w...

13490

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej (od oferty 10/10 na rok)
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]