Reklama

My, anachroniczni

28.04.2006
Czyta się kilka minut
Ciągle jeszcze lubimy listy wysyłane pocztą - piszemy je a także witamy z radością, jak żywych posłańców, a nie jak martwe literki esemesów, z których odczytywaniem mamy zresztą sporo kłopotu, nie mówiąc już o kompletnej nieumiejętności wysłania ich do kogokolwiek...
P

Podobnie stokroć wolimy słuchawkę mówiącą żywym głosem niż tekst e-maila rozświetlający się na ekranie, choćby dlatego, że w telefonie może to być natychmiast obustronny kontakt, a ekran wymaga sporego wysiłku, zanim ułożymy odpowiedź, która zawiśnie jakby osobno, niekoniecznie nawiązując do faktu, że wcześniej przeczytaliśmy tekst do nas skierowany. Nasi koledzy i dzieci , obeznani z wszystkimi nowymi drogami komunikacji, patrzą na nas z lekkim politowaniem (jeśli w ogóle chcą zaprzątać sobie uwagę tą naszą anachronicznością, trochę podobną do przypadłości z której już wyleczyć się nie da)... A my coraz bardziej czujemy się ludźmi poprzedniego wieku, jakby z rozpędu tylko stawiającymi coraz mniej pewne kroki w tym nowym, nie naszym, który ze swej strony także nie za bardzo już się do nas przyznaje. Nie jest to niczyj problem poza naszym własnym, bo przecież jest nas...

4025

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]