Moskiewski gambit zbożowy

Rosja zerwała porozumienie zbożowe, dzięki któremu ukraińskie produkty rolne mogły opuszczać kraj przez Morze Czarne. Dlaczego?
Czyta się kilka minut
Statek „TQ Samsun” na Morzu Czarnym, lipiec 2023 r. / SERCAN OZKURNAZLI / DIA IMAGES / GETTY IMAGES
Statek „TQ Samsun” na Morzu Czarnym, lipiec 2023 r. / SERCAN OZKURNAZLI / DIA IMAGES / GETTY IMAGES

Pływający pod turecką banderą masowiec „TQ Samsun” opuścił port w Odessie w niedzielę 16 lipca dziewięć minut po piątej rano. Po 32 godzinach zacumował w Stambule, gdzie zgodnie z warunkami Czarnomorskiej Inicjatywy Zbożowej przeszedł inspekcję ładunku, po czym ruszył przez Dardanele w stronę docelowego portu w maltańskiej Valletcie.

Na pokładzie miał kilkanaście tysięcy ton zbóż – ostatnią partię, którą Ukraina wyeksportowała korytarzem morskim funkcjonującym od 1 sierpnia ubiegłego roku. 17 lipca Rosja formalnie wypowiedziała to porozumienie, zapowiadając, że odtąd każdy statek zmierzający do ukraińskich portów będzie uważać za potencjalny transport wojskowy.


UKRAINA: KRWAWY PAT – I CO DALEJ?

Ukraińscy politycy i dowódcy powtarzają mantrę, że „postęp trwa”, ale po dwóch miesiącach widać, że letnia kontrofensywa nie przynosi efektów >>>>


33 MILIONY TON: tyle ukraińskiego zboża i produktów z roślin oleistych przepłynęło dotąd korytarzem. Nie tylko do krajów globalnego Południa, ale też do Chin, które odebrały 8 mln ton. Intencją twórców inicjatywy od początku było jednak nie tylko utrzymanie samych dostaw z Ukrainy, ale także podaży zbóż i olejów na możliwie najwyższym poziomie, aby uniknąć wzrostu cen na światowych rynkach. To uderzyłoby głównie w najuboższych konsumentów z Afryki i Dalekiego Wschodu.

Wstrzymanie dostaw z ukraińskich portów natychmiast odnotowały światowe giełdy towarowe: kontrakty terminowe na pszenicę w Chicago wzrosły o 2,7 proc., a na kukurydzę o 0,94 proc. Mogło być gorzej. W kwietniu 2022 r. ceny obu zbóż były aż o 52 proc. wyższe. Na szczęście tym razem Rosji po prostu nie udało się nikogo zaskoczyć.

CZARNOMORSKA INICJATYWA ZBOŻOWA – z udziałem Ukrainy, Rosji, Turcji i ONZ – miała formułę porozumienia zawieranego na 120 dni z opcją przedłużenia. Rosja wielokrotnie dawała do zrozumienia, że jej niej przedłuży, jeśli nie zostanie spełniona lista jej oczekiwań, dotyczących poluzowania sankcji.

Ostatni taki komunikat popłynął z Kremla w weekend poprzedzający ogłoszenie ostatecznej decyzji. Prawem rasowego satrapy Władimir Putin nie wyjaśnił, jaki sens ma zrywanie tej humanitarnej inicjatywy. Ale dla odbiorców jego słów w Rosji i za granicą było jasne, że kwestia ewentualnego głodu w Afryce interesuje prezydenta najmniej. Kreml otworzył sobie jeszcze jedno pole w negocjacjach z Zachodem, które może przybliżyć go do zakończenia wojny na korzystnych dla siebie warunkach. Ewentualna destabilizacja w Afryce i na Bliskim Wschodzie może napędzić falę uchodźców do Europy i Turcji.

Wzrost cen zbóż z pewnością podratuje za to rosyjski budżet, który z eksportu pszenicy, kukurydzy i ziaren oleistych czerpie ok. 10 proc. swoich dochodów. Zadowoleni będą też moskiewscy oligarchowie, o łaski których Putin może chcieć zabiegać po buncie Prigożyna. W ubiegłym roku – jak szacują eksperci Ośrodka Studiów Wschodnich – przeszło 70 proc. zbóż wywożonych z Rosji pochodziło z magazynów dziesięciu największych eksporterów, z których co najmniej dwa podmioty były powiązane z Dmitrijem Patruszewem – synem Nikołaja Patruszewa, sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Dwa kolejne kontroluje bank WTB zarządzany przez zaprzyjaźnionego z Putinem Andrieja Kostina, a w jeszcze innym udziały ma Aleksandr Winokurow, zięć szefa MSZ Siergieja Ławrowa.

OFICJALNE ŻĄDANIA, jakimi Kreml obwarował ponowne przystąpienie do porozumienia, są zbyt abstrakcyjne, by traktować je poważnie. Rzekome utrudnienia w eksporcie rosyjskiego zboża, na które powoływał się Putin, kłócą się z danymi, z których wynika, że od 1 lipca 2022 r. do 30 czerwca 2023 r. Rosja sprzedała za granicę ok. 60 mln ton zbóż, w tym prawie 48 mln ton pszenicy. Rok do roku to wzrost eksportu aż o 30 proc. Eksport rosyjskich olejów roślinnych wzrósł o 35 proc.


TATO, NIE PODDAWAJ SIĘ. O WIĘŹNIACH POLITYCZNYCH W ROSJI

Na drugim planie rozgrywają się dramaty ludzi, którzy dostali się w tryby wielkiej polityki. Ich historie nie trafiają na pierwsze strony, ale są równie ważne, jak opowieść o decyzjach przywódców >>>>


Kreml domagał się też ponownego włączenia państwowego Rosselkhoz- banku  do międzynarodowego systemu komunikacji międzybankowej SWIFT, tłumacząc to rzekomymi problemami z obsługą międzynarodowych transakcji rolnych – choć w rzeczywistości to tylko jeden z ośmiu rosyjskich banków wypiętych ze SWIFT. Około 300 rosyjskich instytucji finansowych funkcjonuje w nim nadal bez ograniczeń.

Na liście żądań pojawiło się nawet wznowienie eksportu rosyjskiego amoniaku przez terminal w Odessie rurociągiem prowadzącym z rosyjskiego miasta Togliatti. Problem w tym, że instalacje przechodzą przez tereny objęte walkami i dziurawią je zarówno ukraińskie, jak i rosyjskie pociski.

KOMUNIKAT KREMLA jest więc rodzajem gambitu: aby uzyskać lepszą pozycję przetargową wobec zachodnich sojuszników Ukrainy, Moskwa gotowa jest poświęcić i bezpieczeństwo mieszkańców globalnego Południa, i swoje relacje z krajami Afryki. Jest to jednak poświęcenie, na które Putin jest gotowy. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 31/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Moskiewski gambit