Ponad 200 spotkań z autorami i ponad 2 mln sprzedanych książek. Pod koniec kwietnia ulice Barcelony i pobliskich miasteczek zamieniają się w gigantyczną księgarnię pod gołym niebem. W powietrzu unosi się zapach róż, autorzy podpisują swoje najnowsze dzieła, a wydawcy rywalizują o uwagę czytelników. To książki są bowiem głównymi bohaterkami dnia św. Jerzego, czyli Sant Jordi, katalońskiej odpowiedzi na Walentynki i Międzynarodowy Dzień Książki w jednym.
Fenomen Sant Jordi opiera się na prostej idei: książka za różę, róża za książkę. Tradycja sięga lat 30. ubiegłego wieku, ale jej współczesna siła polega na połączeniu kultury z emocjami, a literatury z rytuałem społecznym.
– W erze algorytmów Sant Jordi jest żywym dowodem na to, że książka – fizyczna, podpisana, wręczona z intencją – wciąż jest prawdziwym świętem. Wystarczy znaleźć dla niej lokalnego „sojusznika” – kwiat, napój, smak lub inny symbol – i tchnąć w promocję czytelnictwa nową siłę. To może być także kostium albo gra wideo, jak w przypadku mangi – mówi w rozmowie z „Tygodnikiem” Jorge Carrión, hiszpański pisarz i krytyk kultury.
Carrión w swojej książce „Librerías” (wydanej także w języku polskim jako „Księgarnie”) pisze o znaczeniu księgarni i księgarzy w promocji czytelnictwa. – Kiedy sztuczna inteligencja zalewa internet fałszywymi informacjami i samozwańczą publikacją, księgarze i księgarnie gwarantują jakość i rzetelność – powtarza Carrión.

Specjalnie dla młodych
„Książka w Hiszpanii ma obecnie bardzo dobry czas” – mówił Federacji Wydawców Daniel Fernández podczas ogłoszenia wyników badania czytelnictwa. Z kolei minister kultury Ernest Urtasun zapewniał, że „to kolejny już rok, kiedy obserwujemy, że nawyk czytelniczy w hiszpańskim społeczeństwie nie tylko się umacnia, ale rośnie”. Według Federacji Wydawców to pandemia sprawiła, że wielu Hiszpanów na nowo odkryło czytanie, choć tak naprawdę wskaźniki czytelnictwa systematycznie rosną tu od 15 lat.
Ministerstwo Kultury ma plan promocji, a jego celem jest promowanie nawyków czytelniczych zwłaszcza wśród młodzieży. W tym roku w szkołach średnich i szkołach artystycznych odbędzie się ponad 400 spotkań z autorami. Wszystko po to, aby zbliżyć młodzież do literatury przez bezpośredni kontakt z pisarkami i pisarzami.
Wydaje się, że plan ministerstwa przynosi efekty, bo w czytelniczych statystykach dominują młodzi. Osoby w wieku od 14 do 24 lat są najbardziej aktywną grupą czytelniczą w kraju, aż 75 proc. z nich deklaruje, że w wolnym czasie chętnie czyta książki. Młodsze pokolenia mogą przyciągać autorzy i poeci, którzy coraz częściej publikują fragmenty swoich dzieł w mediach społecznościowych. Mimo wszystko wciąż większość czytelników wybiera książki tradycyjne, papierowe. A czytelnictwo jest wyższe w dużych miastach.
Wśród najchętniej czytanych gatunków literackich w Hiszpanii utrzymują się powieści kryminalne i thrillery, a do najbardziej cenionych autorów należą Dolores Redondo i Carlos Ruiz Zafón. Dużym zainteresowaniem wśród starszych czytelników cieszą się powieści historyczne, kobiety sięgają po powieści obyczajowe, które dotyczą życia codziennego, problemów społecznych i relacji międzyludzkich. W Hiszpanii rośnie także zainteresowanie romansami LGBTQ+ i powieściami romantycznymi łączącymi elementy fantasy czy kryminału.
Programy, stypendia, tantiemy
W Hiszpanii rośnie nie tylko liczba czytelników, ale i wydawanych tytułów. W 2024 r. opublikowano niemal 90 tys. nowych książek, a ich sprzedaż wzrosła o prawie 10 proc., napędzana m.in. przez święta i literackie festiwale, takie jak Sant Jordi czy targi książki w Madrycie. Łącznie w ubiegłym roku sprzedano w Hiszpanii 77 mln książek.
Resort kultury stara się wspierać twórców przez program stypendiów i dotacji na publikacje. W ubiegłym roku ministerstwo przyznało ponad 80 stypendiów po 6250 euro, łącznie przeznaczając na ten cel ponad pół miliona euro. Oprócz tego przy Ministerstwie Kultury działa program dotacji na publikacje książek, czyli wsparcia wydawców i autorów w procesie wydawniczym.
Jorge Carrión jest bardzo znanym pisarzem nie tylko w Hiszpanii. Jego książki zostały przetłumaczone na 15 języków. Nie żyje bezpośrednio z pisania, jest też wykładowcą, dziennikarzem, kuratorem i scenarzystą. Mimo że książka w Hiszpanii cieszy się prestiżem, praca autora wciąż, jak mówi, nie jest sprawiedliwie wynagradza.
– W Hiszpanii autor może liczyć zwykle na dziesięcioprocentowy udział w zyskach, a to zdecydowanie za mało. Wartość intelektualna i kreatywna jest dziś gorzej oceniania niż ta związana z rzemiosłem: edycją, drukiem, dystrybucją czy sprzedażą. W Hiszpanii pisarze mogą jednak liczyć na wsparcie, przede wszystkim dobrze płatne wykłady i projekty inspirowane tematami ich książek – przyznaje Carrión.
Ponad 70 proc. Hiszpanek i Hiszpanów przyznaje, że w ubiegłym roku przeczytało co najmniej jedną książkę – wynika z Barometru Czytelnictwa przygotowanego we współpracy z Ministerstwem Kultury. Ponad jedna trzecia deklaruje, że czyta codziennie lub prawie codziennie, a 19 proc. raz lub dwa razy w tygodniu. Z raportu magazynu CEOWORLD, dotyczącego sytuacji w 102 krajach, wynika z kolei, że Hiszpanie czytają rocznie 9 książek, co oznacza, że są w pierwszej dziesiątce na świecie pod względem popularności czytelnictwa.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.





















