Misja siedemdziesięciu dwóch

Dwa kolejne rozdziały Ewangelii św. Łukasza opisują dwa kolejne posłania uczniów: w rozdziale dziewiątym Pan posyła po raz pierwszy z misją Dwunastu; w dziesiątym „jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch”.
Czyta się kilka minut

To ważne: nie tylko Apostołowie mają misję zleconą przez Jezusa. Mają ją również inni – i to od Niego bezpośrednio („Pan wyznaczył”) – a nie za pośrednictwem czy przez zlecenie (mniej lub bardziej łaskawe...) ze strony Apostołów. Czy „pierwsi biskupi” ucieszą się tą wolą Pana? Czy ją właściwie rozeznają i rozczytają?

Oto wyzwanie, od którego w dużej mierze zależy (dziś bardziej niż kiedykolwiek) przyszłość naszego Kościoła i jego misji wobec świata. „Jeszcze inni” posłani są przede wszystkim do świata – nie do Kościoła ad intra. Wskazuje na to już sama ich liczba: siedemdziesięciu dwóch – to liczba pokoleń, z których rozwinęła się cała popotopowa ludzkość. Tak jak Dwunastu posłanych jest najpierw wyłącznie do Izraela (co wprost zapisał w równoległym tekście Mateusz: „nie idźcie do pogan”), tak siedemdziesięciu dwóch posłanych jest do całego rodzaju ludzkiego. Oni potrafią o wiele skuteczniej dotrzeć do miejsc, które dla Dwunastu tak naprawdę pozostają niemal zamknięte. Jak widać, to nie Franciszek, lecz Jezus, i to od pierwszego momentu misji Kościoła, sprzeciwia się jej klerykalizacji.

Misja siedemdziesięciu dwóch ma inaczej rozłożone akcenty niż misja Dwunastu. Ich pierwszym zadaniem winna być modlitwa o kolejnych współpracowników („żniwo ogromne; proście Pana żniwa, by posłał [nowych] robotników na swoje żniwo”). Siedemdziesięciu dwóch potrzebuje pomnożenia: obok nich pojawią się następni – znowu „podarowani” przez Pana. Pewnie uzdolnieni w inne charyzmaty, posługi i działania (por. 1 Kor 12). Każdy z siedemdziesięciu dwóch musi więc wiedzieć, że nie jest samowystarczalny, że ewangelizacja jest dziełem wspólnym Kościoła i że prawdziwość każdego charyzmatu weryfikuje najpierw postawa jedności i różnorodności, a nie ekskluzywizmu.

Zaraz potem Pan zleca im przede wszystkim, by zanieśli światu pokój. Są posłani między wilki – w takim jednak świecie, w którym „człowiek człowiekowi stał się wilkiem”, orędziem Jezusowym stanie się już sama ich postawa: mają być jak owce. Ważna będzie również ich odwaga, by budować z „ludźmi tego świata” prawdziwe relacje – pełne akceptacji i wdzięczności, bez osądu „na progu”: „Jedzcie i pijcie, co mają (...), co wam podadzą” – wielu komentatorów uważa, że Jezus zaleca tutaj uczniom przekroczenia prawa w którym wyrośli, rozróżniającego pokarmy „czyste” i „nieczyste”: nie może być tak, że pierwszym odruchem misjonarza będzie krytyka i spór o jedzenie, którym został ugoszczony. Na końcu (a nie jako punkt wyjścia) pada polecenie: „mówcie im: przybliżyło się do was Królestwo Boże” (Łk 10, 9).

Czy nie takiej misji Kościół, także w Polsce, dziś potrzebuje? W takim stylu? W takiej logice? I z tak rozłożonymi priorytetami? ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 8/2020