Chcę się podzielić komentarzem o. Timothy’ego Radcliffe’a do Ewangelii o spotkaniu Jezusa z Syrofenicjanką (Mk 7, 24-30; Mt 15, 21-28). Słysząc tę Ewangelię, zwykle jesteśmy w szoku. Nie rozumiemy, dlaczego Jezus nie odzywa się ani słowem do kobiety zrozpaczonej dramatem jej córki; a kiedy się wreszcie odzywa, mówi: „Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom”. Dlaczego ją najpierw zbywa, a potem obraża? Za odpowiedź nie wystarczy raczej zdanie: „Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela”.
O. Radcliffe (dopiero co ogłoszony kardynałem) zwrócił uwagę, że trzeba czytać tę Ewangelię w jej najbliższym kontekście. Jezus nie odmawia pokarmu „psom”, tzn. poganom. Cztery wersety później w zapisie Mateuszowym (Mt 15, 32-39) nakarmi chlebem i rybami tłum pogan („cztery tysiące mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci”). Dokładnie tak samo, jak rozdział wcześniej (Mt 14, 13-21) nakarmił pięć tysięcy Żydów razem z ich żonami i dziećmi. Tak więc najwyraźniej towarzyszymy Jezusowi na drodze ważnego przejścia od jednej do drugiej misji: od Żydów do pogan. W jaki sposób ono się dokonuje?
Najpierw właśnie dzięki milczeniu. Milcząc, Jezus nie zamierza okazywać lekceważenia krzyczącej za Nim kobiecie. Przeciwnie: w ciszy rozeznaje całe wydarzenie, także jej sytuację i działanie, jakie powinien podjąć. W ciszy – nie znaczy jedynie w skupieniu, ale także na modlitwie przed Ojcem. Nie reaguje natychmiast, ale rozeznanie, które uzyskuje, poprowadzi Go ku zmianie, która dotyczyć będzie nie tylko jej (jako wyjątku), ale wielu (tak naprawdę: wszystkich) ludzi.
No i jeszcze logion o „psach”. Jak przypomniał o. Timothy, były to dla Żydów zwierzęta nieczyste. Ale nie dla Syrofenicjan! W Aszkelonie znaleziono cały starożytny cmentarz ze szkieletami ok. 700 małych, domowych psów, obok szkieletów kamienne pomniki z ich przedstawieniami. Najwyraźniej dla Syrofenicjan psy były przyjaciółmi, cenionymi i na swój sposób kochanymi. Być może więc, mówiąc o psach, Jezus nie wyraża pogardy, lecz przeciwnie, rozmawiając z Syrofenicjanką, próbuje wejść w jej kategorie myślenia i postępowania? Wtedy rzeczywiście mielibyśmy do czynienia z prawdziwym misyjnym przejściem – z Jezusowym wejściem w świat pogan nie tylko geograficznym, ale prawdziwie personalistycznym.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.















