Miejcie nadzieję

Cokolwiek Wam ją odebrało: dramaty polityczne, zawodowe czy osobiste – ciąg dalszy nastąpi. W świecie, który postaramy się opowiedzieć.
Czyta się kilka minut
Michał Okoński // Fot. Grażyna Makara / Katarzyna Włoch // Tygodnik Powszechny
Michał Okoński // Fot. Grażyna Makara / Katarzyna Włoch // Tygodnik Powszechny

Wciąż mam przed oczami to zdjęcie. Kiedy kilka tygodni temu robiłem powyborczy wywiad z Jackiem K. Sokołowskim, w ramach przygotowań czytałem jego „Transnaród”, na którego okładce widnieje klasyczna już fotografia Jakuba Szymczuka, zrobiona w 2014 r. na warszawskim placu Zbawiciela. 

„Piękny obrazek, ludzie spędzają czas w mieście w imię realizacji swoich zainteresowań i nikt im nie przeszkadza” – ocenił jeden z użytkowników Twittera, kiedy fotograf zaprezentował na tym portalu kadr, w którym na pierwszym planie młodzi bawią się w kawiarnianym ogródku, ulicą idzie procesja Bożego Ciała, a w tle widać niespaloną jeszcze „Tęczę” – instalację Julii Wójcik.

W tym miejscu powinny wyświetlić się multimedia. Nie jest to jednak możliwe ze względu na Pani/Pana wybór preferencji plików cookies. W przypadku chęci wyświetlenia całości materiału wraz z multimediami niezbędna jest zmiana wybranych wcześniej preferencji.

Zmień ustawienia plików cookies

Zdjęcie Szymczuka mogłoby ilustrować niejeden tekst w tym numerze. Choćby artykuł Moniki Białkowskiej „Procesja taka, jak my”, pokazujący, że każde pokolenie ma swoją pobożność i że także w dzisiejszym świecie pojawiają się – jak pisze autorka – „nowe sposoby odpowiadania Bogu”. Albo felieton Wojciecha Bonowicza, który podróżując po kraju bardziej słucha, niż mówi, przekonując się, jak bardzo medialny obraz społeczeństwa odbiega od tego, co rzeczywiste. Może nade wszystko jednak esej Olgi Drendy, naszej felietonistki, a zarazem dyrektorki kreatywnej Festiwalu Conrada, zapowiadający tegoroczną edycję imprezy.

Nie pierwszy już raz wraca na te łamy pojęcie „nadziei radykalnej” – przed laty o książce Jonathana Leara i losach plemienia Wron w czasach wodza Wiele Przewag pisał Marek Bieńczyk. W tym roku nadzieja radykalna będzie hasłem przewodnim współorganizowanego przez „TP” festiwalu.

 „Koniec świata nie musi być spektakularnym krachem, końcem wszystkiego. Może być, i często bywa, rozpadem znanej rzeczywistości oraz przejściem do stanu, w którym trzeba przecież nadal istnieć” – pisze Olga Drenda, przypominając, że po pierwszym wstrząsie następuje ciąg dalszy, w którym trzeba się odnaleźć, szukając indywidualnych strategii i rysując nowe mapy.

Mam wrażenie, że „Tygodnik” robi to nieustannie. W świecie dynamicznym jak plac Zbawiciela na zdjęciu Szymczuka rysuje nowe mapy, wierząc, że ciąg dalszy nastąpi. Dobrej lektury!

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 25/2025