Mesjasz bezpartyjnych

Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie się ma narodzić Mesjasz. Mt 2, 3n
Czyta się kilka minut

Na tamtym etapie można byłoby zapewne uniknąć rzezi niemowląt w okolicach Betlejem, gdyby odpowiedni specjaliści od PR zatroszczyli się o realizację zmienionego scenariusza Narodzin. Świętą Rodzinę można było przenieść z groty betlejemskiej do kapiącego od złota pałacu Heroda. Aniołom można by polecić teksty śpiewów zaangażowanych politycznie, które podkreślałyby, iż Herod jest mądrzejszy od wszystkich mędrców razem wziętych, zaś jego dalekosiężne plany strategiczne stanowią dumę dla całego narodu. Św. Józef mógłby wtedy przerwać łatwe milczenie i wygłosić referat programowy, rozważając w nim, czy Mesjasz przychodzi raczej do saduceuszów, czy też tylko do faryzeuszów.

Na przekór podobnym sugestiom w opisie Ewangelii uderza uniwersalizm Wcielenia. Aniołowie głoszą pokój wszystkim ludziom dobrej woli, nie zwracając uwagi na podstawowe dystynkcje partyjne. Mędrcy przybywają ze Wschodu jak do swojego władcy, podczas gdy powszechna opinia tłumaczyła wyraźnie, że Mesjasz przychodzi jedynie do narodu wybranego, nie zaś do egzotycznych plemion pogańskich. Czas Narodzin był więc czasem wielkiego przyśpieszenia kulturowego. Niektórzy jeszcze do dziś cierpią na zadyszkę, gdy usiłują określać konsekwencje uniwersalizmu Wcielenia.

Niedawno, broniąc kogoś w polemice, odwołałem się do prawdy o podstawowej godności ludzkiej, której uczy Jezus przychodzący do całej ludzkości. Następnego dnia otrzymałem pełen oburzenia list, którego autor pytał: "A czy broniłby go Ksiądz tak samo, gdyby krytykowany należał do PiS, nie zaś do PO?". Przy lekturze poczułem dobrze znany powiew przeszłości, kiedy to o godności ludzkiej miała ostatecznie decydować przynależność do PZPR. Gdyby Herod dożył do naszych czasów, mógłby dziś łatwo znaleźć obszerne grono doradców politycznych. Nie zwracając uwagi na nauczanie

św. Pawła, rozwijaliby oni własną wersję uniwersalizmu partyjnego opatrzoną w folklorystyczne ozdobniki religijne.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 01/2010