Mecenas, pułkownik i nikt

Artykuł Macieja Gawlikowskiego i Michała Olszewskiego "Droga krzyżowa Jacka Żaby", opublikowany w poprzednim numerze "TP", przywraca właściwe znaczenie określeniu: "porażający".
Czyta się kilka minut

Naprawdę nie wiem, jak określić to, co tam przeczytałem, przy pomocy zwrotów bardziej subtelnych i wyszukanych.

Pomaga muzyka. Aby opisać noc stanu wojennego i następnych kilku beznadziejnych lat, Andrzej Dziubek z grupy Holy Toy w ostatnim utworze na płycie "Dokument" musiał zapożyczyć się u Norwida:

Śpiewajcież, w chór zebrani - -

Ja? - zmięszać mógłbym śpiew

Tryumfującej litanii:

Jam widział k r e w !...

("Czemu nie w chórze?")

Po ujawnieniu faktów z przeszłości, emerytowany pułkownik SB, UOP i ABW Jerzy Stachowicz (do dziś uważany za specjalistę w sprawach zagrożeń terrorystycznych) zrezygnował z zaszczytnej funkcji eksperta sejmowej komisji śledczej badającej ewentualne nadużycia rządów PiS.

Mecenas Jan Widacki, były solidarnościowy wiceszef MSW, który zgłosił Stachowicza na to stanowisko, wycedził aż trzy słowa: "To kończy temat".

Zaszczuty na śmierć Jacek Żaba widocznie nie zasługuje na więcej.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2008