Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Mecenas po przejściach

Mecenas po przejściach

26.03.2017
Czyta się kilka minut
Kim jest Adam Tomczyński, ekspert prorządowych mediów od sądownictwa?
Radca prawny Adam Tomczyński w programie „Wolne głosy”, Telewizja Republika, 15 marca 2017 r. Fot. youtube.com
W

Występuje w telewizji, radiu i prasie, zawsze gotowy uzasadnić i poprzeć działania PiS dotyczące wymiaru sprawiedliwości – czy chodzi o Trybunał Konstytucyjny, czy o Sąd Najwyższy. W ciągu ostatniego miesiąca pojawiał się w mediach co kilka dni. W Telewizji Republika komentował zmianę procedury nominacji sędziów (wpływ na nominacje będzie mieć minister sprawiedliwości): „Dzięki reformie zmieniamy również system niedemokratycznego wyboru sędziów na system demokratycznego wyboru sędziów. Moim zdaniem wszyscy powinni być zadowoleni z tego faktu”. W „Do Rzeczy” radził, jak przywrócić zaufanie obywateli do sądów: „Przede wszystkim trzeba wyeliminować takie sytuacje, o jakich było głośno ostatnio – kradzieże spodni, pendrive’ów itp. A jeśli już coś takiego się zdarzy (...), to trzeba bezwzględnie takie zachowania piętnować, wyrzucać z zawodu”. W portalu wPolityce.pl mówił o reformie Krajowej Rady Sądownictwa: „Przede wszystkim nie przesadzajmy, że całe środowisko nie chce tej reformy. Nie chce jej tylko pewna jego część, ta najbardziej politycznie aktywna, która jeździ na kongresy i jest obficie reprezentowana w KRS. Natomiast zwykły sędzia chce takiej reformy”.

Czas przekrętów
Podpisywany jest jako „były sędzia”, „wieloletni sędzia”, „długoletni sędzia”, „sędzia w stanie spoczynku”, czasem nawet – sędzia bezprzymiotnikowy. Ale o swojej sędziowskiej karierze i powodach jej zakończenia nie opowiada. Zróbmy to więc za niego.

Do 1991 r. pracował w warszawskim Sądzie Rejonowym jako asesor, później – sędzia w Wydziale Rodzinnym. Gdy przeszedł do Wydziału Gospodarczego, stał się najbliższym współpracownikiem Dariusza Czajki, który w tych latach chętnie ogłaszał upadłości spółek dysponujących atrakcyjnymi terenami w Warszawie. Jak udowodniono Czajce w postępowaniu dyscyplinarnym, przy orzekaniu dopuszczał się kumoterstwa, tworząc sieć powiązań biznesowych. Rzecznik dyscyplinarny, minister sprawiedliwości oraz KRS domagali się usunięcia Czajki z urzędu – ale zanim Sąd Najwyższy zdążył orzec w tej sprawie (podtrzymał karę przeniesienia na inne stanowisko), 4 stycznia 2005 r. on sam złożył rezygnację. Adam Tomczyński zrobił to kilka dni później. Przekwalifikował się na radcę prawnego, otworzył kancelarię w podwarszawskich Markach i został arbitrem Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej.

Tomczyński zasiadał z Czajką w składzie sędziowskim m.in. przy głośnych sprawach gospodarstwa rolnego Eko-Mysiadło i spółki giełdowej CLiF. Obydwie były przedmiotem dziennikarskich śledztw i poselskich interpelacji; w obydwu przypadkach przy ogłaszaniu upadłości Tomczyński nie wyraził zdania odrębnego. Eko-Mysiadło do dziś nie podniosło się z ruiny, upadłość wartego 130 mln zł CLiF-u została unieważniona przez Sąd Najwyższy. Skorzystać na niej zdążył jednak Kredyt Bank – ten sam, który rok wcześniej sprzedał sędziemu Czajce za jedną trzecią rynkowej ceny i w dziesięciu nieoprocentowanych ratach żaglowiec „Fryderyk Chopin”. Ściślej: sprzedał go założonej przez Czajkę Europejskiej Wyższej Szkole Prawa i Administracji. Mieści się ona w budynkach po fabryce odzieżowej Leda, której upadłość ogłosił... Czajka.

Dariusz Czajka wciąż pełni funkcję kanclerza uczelni; Adam Tomczyński był jej wykładowcą. Dziś jego nazwisko nie pojawia się wśród kadry, ale nie przeszkadza mu to przedstawiać się jako pracownik EWSPiA (na pytanie o jego status EWSPiA nie odpowiedziała). Z Czajką Tomczyńskiego łączą jeszcze inne interesy: przeprowadza płatne szkolenia w Zrzeszeniu Prawników Polskich, którego Czajka od lat jest prezesem.

Czas patriotów
Jeszcze jako sędzia Tomczyński był przewodniczącym Wydziału Dyscypliny PZPN; od 2005 do 2010 r. przewodniczył zaś Komisji Ligi spółki Ekstraklasa. Jak głosi regulamin tego organu, od komisarzy wymaga się przede wszystkim „nieskazitelnego charakteru”. 17 września 2009 r. nałożył na Lechię Gdańsk karę grzywny za wywieszenie przez jej kibiców podczas meczu transparentu z napisem „17.09.1939 – czwarty rozbiór Polski”. Karę krytykowali politycy PiS, w tym sam Jarosław Kaczyński. „To rzecz zupełnie niesłychana. Tworzona jest atmosfera, w której to specyficzne środowisko, które nigdy nie przeszło koniecznego procesu oczyszczenia po roku 1989, może sobie pozwolić na tego rodzaju rzeczy” – mówił prezes na konferencji prasowej.

Dzisiaj Tomczyński jest wzorowym patriotą, o czym świadczy jego profil na Twitterze: regularnie udostępnia zdjęcia żołnierzy wyklętych, a nawet wyznaje, że płakał w czasie marcowych uroczystości ku ich czci. Dzieli się też patriotycznymi dowcipami: „W szkole ważne są dwa przedmioty: p.o. – żeby wiedzieć jak strzelać, historia – żeby wiedzieć do kogo” (od siebie dodaje: „Nie można się nie uśmiechnąć”). Na Twitterze mecenasa regularnie pojawiają się też słowa krytyki pod adresem polskich sędziów. Konieczność reformy sądownictwa uzasadnił ostatnio cytatem z Nowego Testamentu: „»Pan wysłał SYNA nie po to, żeby mu służyć, tylko żeby on służył innym i dał im zbawienie«. SŁUŻBA to klucz. Nie KASTA, ale SŁUŻBA”.

Jak ocenia własną sędziowską służbę? Mimo kilku prób nie udało się z nim skontaktować. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kalina Błażejowska
Absolwentka dziennikarstwa i filmoznawstwa, autorka nominowanej do Nagrody Literackiej Gryfia biografii Haliny Poświatowskiej „Uparte serce” (Znak 2014). Laureatka Grand Prix Nagrody...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Kaczyński oblepia się mętami i szumowinami nie bez powodu.

Pan Czajka, o którym to - niejako przy okazji zapoznawania się z panem Tomczyńskim - dowiadujemy się dużo złego jest, o czym pani informuje, długoletnim prezesem Zrzeszenia Prawników Polskich. Czy w takim razie bardziej uprawnione jest twierdzenie, że kasta prawnicza jest mocno zdeprawowana czy też raczej, że jest bardzo cnotliwa, wara od niej i nie dotykać ?

Szanowny Pan niech wpierw spróbuje zrozumieć co czyta. ZPP zrzesza około 800 członków. Proszę na zadanie domowe poszukać danych dotyczących liczby prawników w Polsce. Dla ułatwienia dodam, że wg GUS w 2016 r. samych adwokatów i aplikantów adwokackich w Polsce było niemal 22000, radców prawnych blisko 34000. Szanowny Pan kompromituje siebie i swą sektę po raz kolejny. Tak trzymać.

To ten ZPP to taki związek zdeprawowanych czyli PiSowskich prawników. Trzeba mieć nadzieję, że po dojściu do władzy miłośnicy demokracji ( PO i Nowoczesna ) zdelegalizują tą wywrotową organizację.

Jakby to powiedzieć, są ludzie i ludziska. Ktoś kto ma w genach chytrość, nieść ją będzie ze sobą całe życie. Do władzy zawsze pchają się postacie o pewnej określonej mentalności. Nie sądzę aby kiedykolwiek było inaczej, nawet dziś w dobie powszechnego dostępu do informacji, takie teksty nic nie zmienią. Może ten pan by się nieco oburzył, gdyby jego demaskowaniem zajął się Fakt i w swym stylu napisał - ekspert PiS to… . Ale oni tego nie zrobią z oczywistych względów. Zaś Pani tekst, jak na warunki TP jest krótki, ale nie do przeczytania przez przeciętnego Kowalskiego, no i za mało w nim pikanterii.

Pani Kalina jest zbyt kulturalna i uczciwa aby tak przyłożyć PiSowskiemu ekspertowi jak by to potrafił zrobić Fakt. A dlaczego to organ Axela nie atakuje eksperta PiS ?
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]