Marsz przez pustynię

JÓZEF RURAWSKI, historyk literatury: Że kogoś zabiłem? Nie spędzało mi to snu z powiek. Za dużo przeszedłem, żeby tak przeżywać.

Reklama

Marsz przez pustynię

Marsz przez pustynię

26.10.2020
Czyta się kilka minut
JÓZEF RURAWSKI, historyk literatury: Że kogoś zabiłem? Nie spędzało mi to snu z powiek. Za dużo przeszedłem, żeby tak przeżywać.
Józef Rurawski, Kielce, wrzesień 2020 r. GRAŻYNA MAKARA
J

JÓZEF RURAWSKI: Założyć przyłbicę?

KALINA BŁAŻEJOWSKA: Chyba wystarczy, że ja będę w masce.

To niech pani siada, może trochę dalej. Jak pani mnie znalazła, dlaczego mnie i po co mnie?

Trafiłam na Pana w internecie i stwierdziłam, że będzie Pan świetny do wywiadu.

Ale jaki wywiad?! Z takim staruszkiem?

Uważam, że jak ktoś ma poniżej osiemdziesiątki, to jest za młody na porządny wywiad. A dziewięćdziesiąt to w sam raz.

Kupiłem ostatnio znakomitą książkę o bitwie warszawskiej, „Lato 1920”. I uświadomiłem sobie, że jestem tylko dziesięć lat młodszy od tej bitwy!

Nawet Piłsudskiego Pan zdążył poznać, jeśli to prawda…

Prawda, ja nie ubarwiam. Raczej mam odwrotną tendencję: do pomniejszania faktów, stosownie do mojej miary. Byłem z matką na spacerze w Alejach Ujazdowskich i z budynku, gdzie dziś jest Kancelaria Premiera,...

29627

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Czepia się gówno okrętu i woła: „Płyniemy!”." Nie jestem zbyt skłonny do analizowania przeżyć innych ludzi, ale kilka podobnych życiowych historii wysłuchałem. Im człowiek "większy" tym heroizmu w tych opowieściach mniej. A taki "mały" prezesina w klapę wsadzi sobie znaczek Powstańców i z orędziem do narodu jedzie. Panie Józefie dużo zdrowia i wielu pięknych chwil w życiu.

Świetna Postać. Duży dystans do siebie. Warto czytać takie rozmowy. Więcej ich na łamach TP. Może dałoby radę zapomnieć , chociaż na chwilę, o tych małych prezeskach i ich dworze.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]