Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Macron i religia

Macron i religia

07.08.2017
Czyta się kilka minut
We mszy odprawionej 26 lipca z okazji pierwszej rocznicy męczeńskiej śmierci ks. Jaques’a Hamela obok bp. Dominique’a Lebruna z Rouen, wielu wiernych oraz przedstawicieli świata polityki i samorządów we Francji wziął udział Emmanuel Macron.
O

Obecność prezydenta laickiej republiki na mszy może dziwić: zasada rozdziału Kościoła od państwa jest w tym kraju ściśle przestrzegana, a retoryka republikańska często ma wydźwięk antyreligijny i anty­kościelny. Macron, który sam jest wychowankiem jezuitów, zdaje się ten schemat przełamywać, zmierzając w kierunku tzw. laïcité ouverte, czyli świeckości otwartej na fenomen religii.

Wyrazem tego było przemówienie wygłoszone po mszy przed świątynią, w której zginął ks. Hamel. Prezydent najpierw podziękował Kościołowi za to, że znalazł „siłę do przebaczenia” i „dał przykład odrzucenia pragnienia zemsty i odwetu”. Podkreślił, że w czasach terroryzmu i prześladowań taka postawa „budowniczych pokoju” zasługuje na wdzięczność Francuzów. Mówił też o roli religii i ludzi wierzących w budowaniu społeczeństwa republikańskiego. Republika – deklarował Macron – nie chce ani walczyć z religią, ani nie pragnie jej zastąpić, a prawo do wiary jest takim samym prawem jak prawo do niewiary.

Przemówienie Macrona jest ważne z jeszcze jednego powodu: jak wiadomo, źródeł przemocy często szuka się dziś w islamie, a szerzej – w religii. Prezydent Francji stanowczo odcina się od takiej wizji, wskazując na moralną siłę każdej religii, bez względu na to, czy jej urzędowym przedstawicielem jest ksiądz, imam, pastor czy rabin. To nie religia jest problemem i wrogiem Republiki, ale ci, którzy nie uznają jej fundamentalnego prawa, jakim jest szacunek dla człowieczeństwa, który należy przeciwstawić wszelkiemu fanatyzmowi.©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolog i publicysta, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”, znawca kultury popularnej. Doktor habilitowany teologii, profesor Uniwersytetu Szczecińskiego. Autor m.in. książek „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]