List miłosny Olivera

Buńczuczny amerykański reżyser Oliver Stone w ostatnich dniach przypomniał o sobie w czteroodcinkowym, wyemitowanym przez stację Showtime wywiadzie rzece z Władimirem Putinem.
Czyta się kilka minut
Władimir Putin i Oliver Stone / Fot. KOMANDIR / SHOWTIME
Władimir Putin i Oliver Stone / Fot. KOMANDIR / SHOWTIME

Słynący z bardzo krytycznego spojrzenia na USA filmowiec tym razem objawił się jako wielki admirator osobowości i myśli politycznej gospodarza Kremla. I, przynajmniej przez pierwsze trzy odcinki, spełniał funkcję pasa transmisyjnego dla najbardziej absurdalnych wypowiedzi rosyjskiego prezydenta.

„Mówią, że w Rosji nie ma demokracji. Co pan na to?” – pyta Stone. A Putin z uśmiechem lisa, który dopiero co zbiegł z kurnika, tłumaczy, że jak najbardziej jest, ale w warunkach odrębnych, rosyjskich, uświęconych przez tysiącletnią tradycję od Rurykowiczów przez Stalina po niego samego. I dodaje, że w Ameryce jest podobno demokracja, a w parlamencie są tylko dwie partie, gdy tymczasem w rosyjskiej Dumie są aż cztery.

Media nazwały ten dokumentalny miniserial „dziko nieodpowiedzialnym listem miłosnym do Putina” oraz „bardziej portretem pytającego niż odpowiadającego”.

Jedyny zgrzyt na taśmach Stone–Putin ma miejsce pod sam koniec, kiedy reżyser indaguje o rosyjskich hakerów zaangażowanych w manipulowanie kampanią przed ostatnimi wyborami w USA. Ale i tak pozwala Rosjaninowi na ucieczkę od odpowiedzi i odpowiedzialności.

80 lat temu wielki entuzjasta i czciciel Stalina André Gide wybrał się do Rosji. I po tym, co zobaczył, a pokazano mu niewiele, zwątpił. Oliver Stone ma o wiele większy dostęp do prawdy niż francuski noblista, mimo to woli widzieć w Putinie najwybitniejszego obecnie męża stanu, charyzmą i morale bijącym na łeb skompromitowaną amerykańską lewicę w osobach Clintonów i Obamy. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2017