Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Największe tabu Ameryki

Największe tabu Ameryki

31.10.2017
Czyta się kilka minut
Jeden z najpotężniejszych ludzi w Hollywood, Harvey Weinstein, odchodzi w niesławie bandyty i gwałciciela. Ale jego historia to tylko wierzchołek góry lodowej.
Tippi Hedren, główna aktorka i ofiara przemocy ze strony Alfreda Hitchcocka, w filmie „Ptaki”, 1963 r. MATERIAŁY PRASOWE
B

Bomba wybuchła na początku października. „New York Times” ujawnił, że szef legendarnej wytwórni filmowej Miramax, a potem The Weinstein Company przez 30 lat regularnie molestował pracujące w przemyśle filmowym kobiety. Zgłosiło się co najmniej 60 ofiar, z których osiem zeznało, że zostały zgwałcone. Artykuł w nowojorskim dzienniku udokumentowano przykładami ośmiu spraw, które zakończyły się ugodą w sądzie. Producent za każdym razem zapłacił odszkodowanie. To uruchomiło tsunami.

Kolejne aktorki odważyły się zeznawać: w tym takie gwiazdy, jak Angelina Jolie, Lupita Nyong’o, Eva Green, Connie Niel­sen oraz znana z „Gry o tron”, najlepiej zarabiająca dziś gwiazda telewizji Lena Headey. Rada nadzorcza The Weinstein Company dyscyplinarnie zwolniła prezesa firmy. Amerykańska Akademia Filmowa wyrzuciła Harveya ze swojego składu. A że był on też hojnym sponsorem wielu wpływowych...

9869

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Naturalne nierówności ekonomiczne? Litości.

Naturalnie=oczywiscie. Czytajmy uwaznie i ze zrozumieniem.

Kolejny śmieszny tekst o biednych niuniach, o niewiniątkach żądnych sławy i pieniędzy, aniołkach zbrukanych przez możnych tego świata. Żal serduszko ściska jak się o tym czyta. Najlepszy jest ten kawałek gdy bidulka na pięć propozycji, trzy razy odmawia. Osobiście mam duży szacunek dla pań uprawiający najstarszy zawód świata, one bynajmniej nie ubierają tego co robią w piękne idee. Życie jest brutalne, a seks jest chyba najstarszą walutą świata, nic na to nie poradzimy. Zastanawiam się tylko, czy świat będzie choć odrobinę lepszy w chwili osiągnięcia pełnego równouprawnienia, a za molestowanie karać się będzie paleniem na stosie.

gdzie dla zagarnięcia ziemi niemal doszczętnie wyniszczono miejscową ludność,gdzie wybijano całymi stadami bizony dla kasy ze sprzedaży ich skór lub samych ozorów,gdzie wyrąbywano tysiącami hektarów kilkusetletnie lasy dla taniego drewna, a teraz grzebie się w genach roślin uprawnych by zwiekszyć ich wydajność produkcyjną-tam wiekszej estymy dla słabych i obciążonych macierzyństwem kobiet, nie należy oczekiwać: kobieta to także należny "łup" dla twardzieli, co potrafią nawet z kamienia wycisnąć pieniądze. A nawet idzie się krok dalej-w ramach "wyrównania szans" obu płci, stworzono ruch feministyczny i studia gender by i kobiety w końcu "zmężniały" i włączyły się do "walki o swoje". I one będą mogły w końcu pomolestować sobie facetów...

którego lud kapłani ewangelizują i na okrągło i bez końca, chrzczą, bierzmują, wodą święconą kropią, w którym wycięto 90% lasów dla zaspokojenia nieraz frywolnych zachcianek, wybito całe populacje jednych gatunków a zdziesiątkowano inne, gdzie smród osiąga niespotykane gdzie indziej w Europie natężenie, gdzie nawet dziś rżnie się resztki starodawnej puszczy i strzela do niemal cudem ocalałych genetycznych popłuczyn po niegdyś królujących na tej ziemi żubrach, gdzie uchodźców z krain ogarniętych krwawą pożogą wojenna jego mieszkańcy kijami odpędzają od granic - tam większej estymy dla słabych i obciążonych macierzyństwem kobiet, nie należy oczekiwać: kobieta to także należny "łup" dla twardzieli, co potrafią nawet z kamienia wycisnąć pieniądze(...) itede, itepe, etc. +++ I co, da się?...

W kraju, który wyrżnął 90% lasów, lesistość jest na poziomie 30%-jedna z wiekszych w Europie i ostoją "prastarej puszczy",jakiej w krajach "oświeconej Europy" juz nie uswiadczysz. Podobnie żubr-najwiekszy ssak europejski-ostał się tylko wśród "brutalnego kołtuństwa". A to kołtuństwo miało odwagę przeciwstawiać się formatowaniu nowego świata i nowego (nad)człowieka podług światłych ideologii wprowadzanych przy uzyciu "niebędnych środków przymusu"-komór gazowych KL Auschwitz lub strzału w tył głowy w skrytości "katyńskich lasków". Kołtun prztrzymał te różne "modernizacje" i "formatowanie" wg lewoskrętnego myslenia i już jako ostoja pra-starych wartości, staje się miejscem pielgrzymek z Europy i całego świata

Być mniejszym kołtunem od innych kołtunów - no zaszczyt i powód do dumy, nieprawdaż... Szanowny Pan nie raczył zauważyć, że podobnie można i jego tekst skomentować, że większe od amerykańskich szkodniki grasują po świecie itepe. Nie wiem, jak to z lasami, ale bizony to raczej po bezkresnych preriach hasały i hasają po dziś dzień, odrodzone znacznie skuteczniej niż polskie żubry. Lasy bezkresne zaś kojarzą nam się raczej z Kanadą - zna Sz.Pan dane na temat zalesienia Stanów sprzed i po kolonizacji? pewnie tak, skoro o tym pisze, ale ja nie i się dowiem chętnie od Pana. Jednym słowem argumentacja błazeńska i infantylna, a już akapit o "grzebaniu w genach" i gender - kuriozalny, jakby żywcem ze średniowiecznej instrukcji inkwizycyjnej wyciągnięta metoda. Puszczę, co nią Pan się chwali, właśnie jeden z najbardziej uduchowionych wyznawców Chrystusa obrządku rzymskiego każe trzebić - nie wieki temu, dziś, tu i teraz, proszę Pana. Rozumiem Pańskie wzmożenie patriotyczne, to teraz w modzie - ale z tym KL to też kompletnie nie wyszło - wszak Hitler i jego przyboczni to niemal w komplecie ochrzczeni, pełnowymiarowi chrześcijanie - jak i niemal cała fanatycznie fuhrera popierająca społeczność. Z kolei antysemityzm w Polsce kwitł w tamtym czasie (a i po dziś dzień), wyjątkowo bujnie w kościołach i plebaniach, i naprawdę nie mamy się czym pochwalić w tej materii. Mały lasek w Yad Vashem? - śmiechu wart w zestawieniu z milionami tych, co w najlepszym wypadku stali obojętnie wobec ofiar, nieraz na nie pluli, bywało, że i palili - może od tej strony, wyraźnie pominiętej, Sz. Pan zechce na temat spojrzeć? Jednym słowem, brnie Sz. Pan w obronę idiotycznej tezy jakoby chrześcijańscy kolonizatorzy Ameryki strzelający do bizonów i rąbiący drzewa pozbawiali się tym samym prawa do uznania ich za miłujących bliźnich, dobrych, uczciwych i współczujących. Organicznie pozbawieni "estymy dla słabych i obciążonych macierzyństwem kobiet" - i jednocześnie "stworzono ruch feministyczny i studia gender by i kobiety w końcu "zmężniały"" itede. Na pewno czytał Pan swój tekst zanim kliknął 'zapisz'??... +++ Ja rozumiem, pisze Sz. Pan i chce,żeby wybrzmiało, więc hiperbole itepe - ale w tym przypadku wyszła hiperbzdura. Jakież trzeba w sobie nosić kompleksy, by w taki nierozumny sposób udowadniać sobie i światu, że jakoby jesteśmy lepsi od innych. Śmiało może się Szanowny Pan wstydzić tego postu - bo tak po prostu skasować, to już nic nie da.

"hiperboliczna metaforyka", że aż doznał silnego wzmożenia emocjonalnego, to jest nadzieja że ten wstrząs skłoni Sznownego do głębszych refleksji i pozwoli Jemu osiagnąć w końcu stan pewnej spójności intelektualnej. Dziekuję za to świadectwo nadziei

...i wie co robi - teraz dopiero odczytałem Pański tekst prawidłowo, jako przewrotny i głęboko ironiczny...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]