Lewica bez demokratów

Tak to już jest, że walka o pozory władzy przybiera często kształt bardziej dramatyczny niż walka o prawdziwą władzę.
Czyta się kilka minut

Dlatego rozłamy w ugrupowaniach przeżywających kryzys wywołują takie emocje. Nie inaczej jest w tym przypadku - decyzja Wojciecha Olejniczaka o wyrzuceniu z LiD Partii Demokratycznej wprawiła pozostałych polityków koalicji w osłupienie. To SLD wystąpił z LiD! - krzyczą teraz Demokraci i oskarżają Olejniczaka o populizm. Tylko że sami są sobie winni - wielokrotnie dawali do zrozumienia, że nie czują się w LiD szczęśliwi.

Jednak twierdząc, że to SLD wychodzi z koalicji, mają absolutną rację. LiD był formułą niewydolną, a jej kręgosłup - finansowy i organizacyjny - i tak stanowił SLD. Za woltą Olejniczaka stoi przekonanie, że Sojusz jest w stanie sam odbudować lewicę. Lider SLD pisze o tym na swoim blogu: "Przystępujemy do kolejnego etapu - do budowy socjaldemokratycznej, europejskiej, jak najdalszej od awanturnictwa, politycznej alternatywy". Odcięcie się od PD to także sygnał dla partii pozostałych w koalicji - podporządkujecie się nam albo adieu.

Prawdą jest, że skuteczny polityk to ten, który łączy, a nie dzieli. A Olejniczak dokonał podziału. Jeśli wierzyć ćwierkającym wróbelkom, zrobił to jednak pod wpływem środowiska "Krytyki Politycznej". Czy słuchanie ludzi, którzy - przynajmniej werbalnie - gardzą mainstreamem i, lekceważąc polskie doświadczenie historyczne, próbują wskrzesić Marksa i Lenina, to dobra recepta dla partii, która chce być masowa?

Olejniczak gra na czas - do następnych wyborów zostało go sporo. Na razie zapewnił sobie dobrą pozycję w walce o utrzymanie fotela szefa SLD, teraz może sięgać po więcej. Dwa lata temu nikt nie uwierzyłby, że sponiewierany porażkami Donald Tusk rozgromi kiedyś Jarosława Kaczyńskiego w telewizyjnej debacie i posiądzie charyzmę dającą mu obecną popularność.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2008