Lecz ludzi złej woli jest więcej

Stefan Niesiołowski i Krystyna Pawłowicz zachowują się jak ludzie zdrowi?
Czyta się kilka minut

W życiu prywatnym zapewne tak, w „życiu” medialnym nie. Porywa ich szał godny Podkowińskiego, nie umieją wyartykułować zdania, które nie rozpoczynałoby się lub nie kończyło wyzwiskiem wobec Tamtych. Nie są cynikami, jakich w polityce pełno: pędzą z kosą, bo chcą moralnie unicestwić wroga.

Prawdziwe pretensje należy jednak mieć do tych, którzy używają nieszczęsnej pary w walce politycznej. Przesądza amoralny pragmatyzm. Liderzy PO i PiS wiedzą, że wielu ich wyborców nie uważa hasła „dorżnąć watahy” za literacką metaforę. W 2005 r. kampania wyglądała inaczej, największym jej skandalem był „dziadek z Wehrmachtu”, dzisiaj poparcie przez ludzi złej woli jest bezcenne.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 42/2014