Reklama

Zmiana dla zmiany

Zmiana dla zmiany

05.12.2016
Czyta się kilka minut
Jan Wróbel, nauczyciel: Niewybaczalnym grzechem reformy szkolnej jest to, że wszystko opiera się na intuicji ludzi, z których większość nie pracowała w gimnazjach.
Jan Wróbel, w tle plakat autorstwa Andrzeja Budka na wybory w 1989 r. Fot. Filip Klimaszewski dla „TP”
P

 

PRZEMYSŁAW WILCZYŃSKI: Lubi Pan swoją robotę?

JAN WRÓBEL: Łatwo się w niej wypalić, bo codziennie spotykasz ludzi. Ale przekazywanie innym czegoś, co sam wiesz, jest rajcujące. To jeden z najlepszych zawodów dla osób aktywnych umysłowo. Młodzi ludzie są dziś inni niż byli, powiedzmy, 10, 20 lat temu. Nie ujmując ich zaletom, bardzo słabo magazynują wiedzę. Do tego stopnia, że podważa to właściwie sens tradycyjnego nauczania humanistyki, a w jej przypadku ciągłość myśli jest istotą. To jest wyzwanie, które mnie mobilizuje.

Wstaje więc Pan rano, myśli: „praca”, „uczniowie” – i nie cierpi?

Nie, choć uważam, że w Polsce powinno się nakazać każdemu nauczycielowi roczny urlop raz na dziesięć lat – właśnie w związku z wypaleniem.

Krótki test na wypalenie: przed chwilą skończył Pan ostatnią...

18588

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

A ja myślę, że motywy tej reformy są tak na prawdę antyoświeceniowe. Później zaczynać naukę, później albo w ogóle wychodzić poza najbliższe grono rówieśników. Więcej religii i historii, a mniej nauk przyrodniczych, mniej egzaminów - żeby nie musieć stawać do konkurencji. Najbardziej na tej reformie stracą dzieci na wsi, ale ich rodzice wcale nie będę mieli o to żalu, wręcz przeciwnie. No i bałagan będzie niemiłosierny. Ale bałagan to nasza specjalność, niestety.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]