Reklama

Latał, bo lubił

Latał, bo lubił

08.03.2011
Czyta się kilka minut
Skoki narciarskie to dyscyplina niszowa. I co z tego? Dzięki Adamowi Małyszowi stała się naszym sportem narodowym.
N

Nie przypadkiem Jan Nowak Jeziorański, pytany na początku XXI w. o polski patriotyzm (a pytany był o to bez przerwy), odpowiadał, że miarą jego żywotności jest fascynacja Małyszem. Oczywiście magnetyczny urok skoków nie brał się tylko ze sportowego mistrzostwa Adama i biało-czerwonych fajerwerków na widowni. Ważne i niezwykłe było zachowanie, uśmiech, skromność i naturalna wolność człowieka, który lata, bo lubi. Niewielu mieliśmy takich sportowych supermanów, którzy dali się niewymuszenie pokochać. I którzy mieli prawo zrugać swoją publiczność za szowinistyczne zachowanie bez ryzyka, że się od niego odwróci. Nie był stroną w żadnym polskim sporze, więc był swój dla wszystkich.

Teraz może się okazać, że bez Małysza skoki narciarskie przestaną Polaków obchodzić (jak wyścigi Formuły 1 bez Roberta Kubicy). Skocznie znowu będą pustawe, a tych remontowanych i nowo...

1028

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]