Łapiński i s-ka: sukces po czasie

Czyta się kilka minut

Sprawa ex-ministra zdrowia Mariusza Łapińskiego i jego kolegów od interesów jest sukcesem polskich mediów: zwróciły uwagę na kolejną ciemną sferę styku polityki i biznesu, doprowadziły do dymisji Aleksandra Naumana, polityka, którego dotyczą podejrzenia. Nadto - dzięki wymuszeniu na SLD, by nakłoniło Łapińskiego do przeproszenia dziennikarzy - przypomniały rolę mediów w demokracji.

Ale sprawa ta jest również porażką mediów: nie podjęły bowiem na czas i odpowiednio głośno tematu manipulacji legislacyjnych wokół Urzędu Rejestracji Leków - kluczowej instytucji w tej aferze. Najpierw przecież, podczas poselskiej dyskusji nad ustawą o URL pojawił się pomysł, by nadać mu taką formułę organizacyjną, by nie trzeba było stosować w nim rygorów i standardów służby cywilnej. Potem komisja sejmowa złagodziła nieznacznie wymogi wobec prezesa URL - co pozwoliło następnie szefowi komisji konkursowej (Naumanowi właśnie) przeforsować swojego kandydata (nie objął on stanowiska jedynie wskutek sprzeciwu ówczesnego ministra Marka Balickiego).

Dziennikarstwo śledcze jest trudne, ale i sukcesy w nim są spektakularne - sensacyjny artykuł o aferze ma pewne miejsce na pierwszych stronach każdej gazety. Dziennikarstwo polegające na tropieniu legislacyjnych detali, które mogą stać się furtkami do wielkich machlojek, jest równie żmudne - a redakcje rzadko są zainteresowane takimi tematami. Póki nie wybuchnie skandal, uchodzą one za czytelniczo nieatrakcyjne i nikt alarmu nie podniesie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2003