Lamża o Teleskopie Webba: pierwsze foty za płoty

Zdjęcia sycą nasze oczy i na nowo przypominają, jaki ten kosmos jest wspaniały, ale spróbujmy oddać cesarzowi, co cesarskie, i zastanowić się, co z tych zdjęć właściwie wynika. Bądź co bądź, ta ważąca 6 ton zabawka za 10 miliardów dolarów to instrument naukowy.
Czyta się kilka minut
Mgławica Carina, obszar narodzin gwiazd / FOT. NASA.GOV /
Mgławica Carina, obszar narodzin gwiazd / FOT. NASA.GOV /

11 i 12 lipca ujawniono pierwsze zdjęcia wykonane przez Teleskop Kosmiczny Jamesa Webba (JWST) – 6 lat po tym, jak został zmontowany, i 6 miesięcy po tym, jak bezpiecznie trafił w swoje miejsce docelowe: 1,5 mln kilometrów stąd, hen, za orbitą Księżyca.

W tym pierwszym pakiecie ujrzeliśmy siedem pięknych zdjęć i jeden wykres ilustrujący skład chemiczny odległej planety pozaziemskiej. Fotki sycą nasze oczy i na nowo przypominają, jaki ten kosmos jest wspaniały, ale spróbujmy oddać cesarzowi, co cesarskie, i zastanowić się, co z tych zdjęć właściwie wynika. Bądź co bądź, ta ważąca 6 ton zabawka za 10 miliardów dolarów to instrument naukowy.

Spójrzmy na pierwsze w ogóle opublikowane zdjęcie z nowego teleskopu, tzw. „Głębokie Pole JWST”. Widać na nim bezładną gmatwaninę setek galaktyk, z których niektóre rozciągnięte są do postaci pomarańczowych smug. Idea „głębokich pól” jest taka, że do obserwacji wybiera się miejsce na niebie zawierające jak najmniej gwiazd, dzięki czemu możliwe jest wpatrywanie się w na pozór „puste” regiony nocnego nieba, przez które mogło do nas bez zakłóceń wędrować światło wyemitowane nawet w pierwszych milionach lat istnienia wszechświata.

[KLIKNIJ ZDJĘCIE, ABY POWIĘKSZYĆ]

Przyjrzyjcie się zwłaszcza najdrobniejszym plamkom (najlepiej na naszej stronie internetowej, bo miniatury wydrukowane na papierze gazetowym nie oddadzą detali tych zdjęć): im mniejszy i bardziej rozmazany obiekt, tym wcześniejszym jest świadkiem pierwszych chwil naszego kosmosu. To m.in. po to budujemy coraz większe i czulsze teleskopy: aby przyglądać się tym niepozornym chmurkom, będącym obrazami dawno już nieistniejących protogalaktyk.


CZYTAJ TAKŻE

Politycy do teleskopów! Tomasz Stawiszyński patrzy na najgłębsze zdjęcie Wszechświata >>>


W głębokim polu JWST widać wiele takich obiektów, których nawet nasz dotychczasowy czempion, Teleskop Kosmiczny Hubble’a, nie miał szans zarejestrować – choć niektóre jego „głębokie pola” powstawały ze światła gromadzonego miesiącami. Każda rozmyta grudeczka takiej protogalaktyki to gromada młodych gwiazd, należących do pierwszych w ogóle gwiazd we wszechświecie. Są więc dla jego historii tym, czym malowidła z Lascaux dla historii sztuki.

Co dalej? Praca JWST jest rozpisana co do godziny. O dostęp do czasu obserwacyjnego w pierwszym cyklu badawczym, obejmującym 6000 „użytecznych” godzin, wnioskowały zespoły z całego świata, a z 1173 propozycji wybranych zostało 266. Wybieram jedną z nich na chybił trafił: główną autorką jest dr Laia Barrufet z Genewy. Udało się jej przekonać komitet naukowy JWST, aby na dokładnie 2889 sekund (ok. 47 minut) skierowali teleskop na pewną drobną, podejrzanie spokojną galaktykę – tak odległą od nas, że dziś jest ledwie widoczna nawet na najlepszych fotografiach. Co ona taka cicha: czy przestały w niej powstawać gwiazdy? A może jest po prostu nadzwyczaj zapylona? Dzięki temu badaniu, argumentuje astronomka, trochę lepiej poznamy rytm ewolucji galaktyk w drugim miliardzie lat ewolucji kosmosu.

Coś wspaniałego, prawda? ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 30/2022

W druku ukazał się pod tytułem: Teleskop Webba: pierwsze foty za płoty