Setki milionów lat ewolucyjnego wyścigu zbrojeń między zwierzętami a nękającymi je patogenami zaowocowały powstaniem u nas i naszych krewniaków niezwykle sprawnego układu odpornościowego, wyposażonego w bogaty arsenał środków do zwalczania infekcji. Składa się on z dziesiątków klas komórek odpornościowych, które na różne sposoby prześladują patogeny, a także zajmują się logistyką i dowodzeniem w walce z chorobami. Układ odpornościowy jest tak zabójczy, że dla organizmów kluczowe stało się trzymanie go w ryzach – inaczej zacząłby atakować własne komórki.
Nobel za badania nad tolerancją obwodową układu odpornościowego. Czym ona jest?
Istnieją dwa główne mechanizmy utrzymywania go w ryzach: centralny i obwodowy. Pierwszy przebiega głównie w grasicy, gdzie dojrzewają komórki odpornościowe nastawione na atakowanie bardzo wąskiej grupy celów. Zjawisko zwane centralną tolerancją polega na zapobiegliwym uśmiercaniu tych komórek odpornościowych, które spośród wszystkich potencjalnych celów zbyt agresywnie reagują właśnie na komórki własnego organizmu. Laureaci tegorocznego medycznego Nobla zidentyfikowali komplementarny mechanizm tolerancji – obwodowy, w którym kluczową rolę odgrywają regulatorowe limfocyty T.
Pod koniec XX wieku Japończyk Shimon Sakaguchi (ur. 1951; swoją karierę związał głównie z Uniwersytetem w Kioto i Uniwersytetem w Osace) wykazał – wbrew panującym przekonaniom – że mechanizm centralnej tolerancji nie wystarcza, by wyjaśnić, dlaczego u większości z nas nie rozwijają się choroby autoimmunologiczne, i że w całym tym procesie uczestniczą tajemnicze komórki. Niedługo potem Amerykanie Mary E. Brunkow (ur. 1961; doktoryzowała się w Princeton, pracuje w Institute for Systems Biology w Seattle) oraz Fred Ramsdell (ur. 1960; doktoryzował się na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles, obecnie związany z firmą Sonoma Biotherapeutics z San Francisco) zaobserwowali, że myszy z mutacją w genie nazwanym przez nich Foxp3 są szczególnie podatne na tego rodzaju choroby.
Wkrótce potem Sakaguchi zorientował się, że to właśnie ten gen odpowiada za produkcję komórek odpornościowych, które on sam wcześniej miał na celowniku. Dziś komórki te określa się mianem regulatorowych limfocytów T.
Badanie tych limfocytów ma znaczenie nie tylko w przypadku chorób autoimmunologicznych – są one ważne także w transplantologii (wpływając na nie, można sprawić, by organizm nie odrzucał przeszczepu) oraz w terapiach onkologicznych, ponieważ nowotwory potrafią manipulować układem odpornościowym, by bezkarnie rosnąć i pożerać zasoby organizmu.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.


















