Krynica dell’arte

Beata Szydło człowiekiem roku tego­rocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy. To wystarczy za cały komentarz.
Czyta się kilka minut

Nie ma dobrego teatru bez konwencji, którą twórcy mogą się bawić dowolnie bądź trzymać się jej założeń ze śmiertelną powagą. Nieznajomość konwencji naraża nieubłaganie na śmieszność. Stąd problem z werdyktem tegorocznego Forum.

„Polskie Davos” nieświadomie zmierza w stronę komedii dell’arte, gatunku wywodzącego się z błazeńskich popisów na dworach średniowiecznych możnowładców i z katalogiem charakterystycznych, stereotypowo wyciosanych postaci. Arlekin kocha tam najczęściej Kolombinę. W Krynicy miłość eksploduje pomiędzy przedsiębiorcami a każdą nową władzą. W komedii dell’arte kupcowi Pantalone wydaje się, że kontroluje rzeczywistość, a jest tylko pionkiem w czyjejś grze. To samo można powiedzieć o luminarzach polskiego biznesu.

W apogeum wakacyjnych protestów przeciwko zmianom w sądownictwie przedsiębiorcy siedzieli jak mysz pod miotłą, obserwując, w którą stronę zmierza rozgrywka. Nieśmiały głos dali dopiero pod koniec, w dodatku mężnie skryci za plecami swoich konfederacji, rad i innych ciał gremialnych. Pośród protestujących aktorów, dziennikarzy, a nawet sędziów nie pojawiała się ani jedna twarz z okładki „Forbesa” czy „Pulsu Biznesu”, choć zmiany proponowane przez gabinet „ekonomicznego człowieka roku” zagrażały właśnie przedsiębiorcom; dość wyobrazić sobie, jak po ich przeforsowaniu wyglądałby gdzieś na prowincji pierwszy z brzegu proces o unieważnienie przetargu lub odszkodowanie za opieszałość organów skarbowych.

Przedsiębiorcy mogą oczywiście gremialnie wierzyć „dobrej zmianie”, tak się jednak składa, że poza protokołem ostro ją krytykują. Być może wierzą, że wystarczy na to plasterek dorocznego rytualnego okadzenia władzy w Krynicy, wtedy jednak trzeba by im przypomnieć o innej postaci komedii dell’arte. Gadatliwym Pulcinelli, zwanym także Poliszynelem.©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 38/2017