Reklama

Kim chcesz być?

Kim chcesz być?

25.09.2007
Czyta się kilka minut
Człowiek, o którym opowiem, nigdy nie grzeszył skromnością. Od dziecka pragnął poświęcić się kaznodziejstwu, nauce i muzyce. W wieku 25 lat został potrójnym doktorem: filozofii, teologii i muzykologii. Napisał rozprawę o Bachu, w opinii wielu do dziś niedoścignioną. Mógł być największym humanistą XX wieku. Pewnego dnia przeczytał artykuł o nędzy Murzynów, trądzie i braku lekarzy w Afryce podzwrotnikowej. Wkrótce zrezygnował z pracy naukowej, pisząc w pamiętniku: "Siedzimy tutaj, studiujemy teologię, kłócimy się o lepsze parafie, piszemy grube tomy rozpraw, by zostać profesorami. To, co się dzieje gdzie indziej, nic nas nie obchodzi. Miałbym więc całe życie robić tylko krytyczne odkrycia, po to tylko, aby zostać słynnym teologiem?". Zrobił czwarty doktorat. Z medycyny. Następnie wyjechał leczyć w Afryce trędowatych Murzynów. Nazywał się Albert Schweitzer. Bogacz opływający w luksus talentów i pracowitości.
C

Czytając przypowieść o bogaczu i Łazarzu warto uświadomić sobie, że nie mamy do czynienia z banalnym tekstem o życiu po życiu. Celem tej przypowieści nie jest instruowanie nas o różnicy między niebem i piekłem ani pokazanie gradacji kotłów piekielnych czy odległości dzielącej zbawionych od potępionych. Egzegeci o dogmatycznych inklinacjach dowodzą, że jej celem jest pytanie o to, czy pięciu braci bogacza oraz synowie i córki Kościoła słuchają słowa Bożego. Może dlatego co śmielsi interpretatorzy, powodowani antyklerykalnym duchem, z lubością będą odnajdywać w obrazie purpury i bisioru elementy strojów dostojników kościelnych. Ale co nas obchodzi, jak kto się nosi? W zasadzie jest nam wszystko jedno, choć oczywiście więcej zaufania mamy do ludzi skromniej ubranych niż ociekających blichtrem.

Św. Łukasz wykorzystał tę przypowieść do wydobycia na światło dzienne...

2734

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]