Reklama

Kawa z dmuchawca

Kawa z dmuchawca

30.09.2013
Czyta się kilka minut
Jesienią, kiedy jestem w Moskwie i nie mam co robić, idę na Twerski Bulwar.
W

Wyszukuję ławeczkę w ciągnącym się między dwiema szerokimi jezdniami parku. Udaję, że nie słyszę szumu stojących w korku aut, i czekam, aż miasto samo do mnie przyjdzie.
Z Twerskiego widać wszystko jak na dłoni. Wielkie miasto odbija się jakby w małej kropelce wody. Jest Moskwa obrzydliwie bogata, pewna siebie, tarasująca byle jak zaparkowanymi maybachami przejazdy i chodniki. Przyjechała właśnie na obiadek do Cafe Puszkin, która jest tym bardziej modna, im bardziej nieprzyzwoite ceny proponuje. Jest Moskwa biedna, posiwiała, siedząca skromnie na ławeczkach, karmiąca ptaki okruchami chleba kupionego za marną emeryturę.
Jest też Moskwa pachnąca perfumami i rozmarzona. To piękne artystki biegnące na próbę do teatru. Ludzie tłoczący się przed jego wejściem – ubrani jak na wielkie święto. Jest i Moskwa śmierdząca, paskudna. Wyszła na świat z ciemnych tuneli metra. Grzeje w...

4637

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]