Katyński kurier

Jego ciało znaleziono rankiem 21 stycznia 1989 r. na plebanii przy ul. Powązkowskiej w Warszawie. Choć wyniki sekcji wskazywały na zabójstwo, śledztwo dwukrotnie wznawiano i umarzano. Dziś na nowo prowadzi je IPN.
Czyta się kilka minut

Urodził się 1 września 1914 r. w Podolszycach (dziś dzielnica Płocka). Po ukończeniu gimnazjum, mając 20 lat, wstąpił do warszawskiego seminarium duchownego. Święcenia przyjął w czerwcu 1940 r.; pracował w Bolimowie i Wiskitkach. W lipcu 1943 r. został prefektem parafii Świętego Ducha w Łowiczu.

Podczas II wojny światowej działał w podziemiu niepodległościowym: służył w Armii Krajowej, współpracował z Delegaturą Rządu na Kraj, a także z Polskim Czerwonym Krzyżem i Radą Główną Opiekuńczą (organizacją charytatywną, powstałą w 1940 r. i nawiązującą tradycjami do analogicznej, funkcjonującej w czasie I wojny światowej). Podczas Powstania Warszawskiego był kapelanem. W konspiracji używał pseudonimu "Zielony". Jako kurier przewoził z Warszawy do Krakowa zaszyfrowane wiadomości dla kard. Stefana Sapiehy.

Tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego przewiózł najcenniejszą przesyłkę: była to część tak zwanego "depozytu katyńskiego", czyli dowody z ekshumacji wyjęte z grobów. Decyzja o przewiezieniu do Krakowa latem 1944 r. "depozytu katyńskiego" była związana ze zbliżaniem się do Warszawy Armii Czerwonej: obawiano się, że bezcenne dokumenty, które są dowodami popełnionej zbrodni, mogą zostać zniszczone.

Po wojnie w październiku 1946 r. ks. Niedzielak wrócił do Warszawy. Został wikariuszem parafii Świętej Trójcy na Solcu, uczestniczył w odbudowie tamtejszego kościoła. Równocześnie został członkiem podziemnego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" (WiN), co przyczyniło się do nieudanej próby jego aresztowania przez UB. W marcu 1957 r. kardynał Wyszyński powołał ks. Niedzielaka na stanowisko dyrektora Cmentarzy Warszawskich z siedzibą na Powązkach. W latach 50. i 60. ksiądz pracował w dwóch stołecznych parafiach: Wszystkich Świętych i Matki Boskiej Loretańskiej.

Od 1977 r. proboszcz kościoła św. Karola Boromeusza na warszawskich Powązkach, zasłynął tam z porywających kazań wygłaszanych z okazji rocznic: Konstytucji 3 Maja, bitwy warszawskiej w 1920 r., napaści ZSRR na Polskę 17 września 1939 r. czy 11 listopada. Od końca lat 70. w ostatnią niedzielę kwietnia odprawiał Mszę za ofiary zbrodni katyńskiej.

Pracując na Powązkach, ks. Niedzielak zamierzał upamiętnić zaginionych i poległych po 17 września 1939 r. Jednak stawiane przez niego "krzyże pamięci" były niszczone przez "nieznanych sprawców". 1 listopada 1984 r. poświęcono krzyż wmurowany w ścianę kościoła św. Karola Boromeusza z napisem "Poległym na Wschodzie"; był to początek tzw. Sanktuarium Poległych i Pomordowanych na Wschodzie. Wokół parafii na Powązkach ksiądz skupiał środowiska byłych żołnierzy AK, działaczy opozycyjnych (m.in. Komitetu Obrony Robotników) i rodziny pomordowanych w Katyniu.

W styczniu 1985 r. sporządził testament. Na kilka lat przed śmiercią zaczął otrzymywać anonimowe listy i telefony z pogróżkami. Dwukrotnie próbowano go porwać z ulicy w centrum Warszawy. "Nieznani sprawcy" pobili go na Cmentarzu Powązkowskim. Służba Bezpieczeństwa próbowała bezskutecznie zwerbować do współpracy brata księdza - Piotra Niedzielaka.

21 stycznia 1989 r. nad ranem w mieszkaniu na plebanii przy ulicy Powązkowskiej znaleziono jego ciało; nie żył od kilku godzin. Wyniki sekcji zwłok wskazywały na zabójstwo. Pogrzeb odbył się 26 stycznia. Śledztwo w sprawie jego śmierci dwukrotnie wznawiano i umarzano. Obecnie prowadzi je pion śledczy IPN.

Wybrana bibliografia: Piotr Niedzielak "Ostatnia Ofiara Katynia w świetle faktów i dokumentów" (Warszawa 1991); materiały ze śledztwa z archiwum Prokuratury Okręgowej w Warszawie (sygn. akt V Ds. 107/91); materiały z archiwum IPN w Warszawie (sygn. akt IPN BU 1255/839, IPN BU 01049/180 oraz IPN BU 01424/2); dokumenty z archiwum Kurii Metropolitalnej Warszawskiej oraz zbiorów prywatnych Krystyny Niedzielak i Bożeny Łojek.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 03/2009