Protest w budynku Kongresu USA zorganizowały katolickie organizacje charytatywne, które domagają się zaprzestania akcji rozdzielania rodzin zatrzymanych na granicy i przetrzymywania dzieci przez wiele dni w osobnych obozach, gdzie warunki zagrażają ich zdrowiu i życiu.
„Gdzie są biskupi” – wołali demonstranci, krytykując milczenie elit Kościoła. Większość hierarchów (podobnie jak i konserwatywne media) unika otwartej krytyki prezydenta Trumpa, widząc w nim sojusznika w polityce prorodzinnej i ograniczeniu aborcji (choć trzeba przyznać, że ostatnio także im zdarza się krytykować prawo imigracyjne).
Wszyscy zatrzymani zostali zwolnieni po kilkugodzinnym pobycie na komisariacie, gdzie założono im policyjne kartoteki i nałożono mandaty za zakłócanie porządku. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















