Reklama

Wirusowa katastrofa, wyborcza ruletka

Wirusowa katastrofa, wyborcza ruletka

na blogu ZYGZAKI WŁADZY
03.04.2020
Czyta się kilka minut
To, że PiS przeprosił się z głosowaniem korespondencyjnym, które upchał do pakietu antykryzysowego, okazało się mało znaczącą zmianą w ich myśleniu. Przecieki z partii rządzącej zwiastują chęć dokonania kopernikańskiego przewrotu w organizacji polskich wyborów.
Jarosław Kaczyński na specjalnym posiedzeniu Sejmu, podczas którego debatowano nad poprawkami Senatu do pakietu antykryzysowego. 31 marca 2020 r. / Fot. Jakub Kaminski/East News
P

Przewrotu, który zapoczątkowano w Bawarii, radzącej sobie w ten sposób z problemem niedokończonych wyborów lokalnych. Chodzi o bezkontaktowe rozesłanie wszystkim obywatelom pakietów wyborczych, a potem możliwość ich – także bezkontaktowego – odesłania administracji wyborczej. To rozwiązanie anulujące trochę roztrząsanych ostatnio problemów, lecz dodające nowe – naprawdę ciężkiej wagi.


CZYTAJ WIĘCEJ: WIRUS I BAWARSKIE WYBORY >>>


Znika problem udostępniania szkół i przepustowości urzędów pocztowych, awizowania i odbierania listów poleconych. Lecz problemy logistyczne się mnożą. Urząd miasta Krakowa będzie musiał rozesłać 600 tys. pakietów. Nie wydaje się, by mając na przygotowanie dwa tygodnie, dało się to zautomatyzować. Będzie potrzebna do tego rzesza ludzi. Potem jakieś 450 tys. pakietów trzeba będzie otworzyć i policzyć. W ostatnich wyborach głosy w Krakowie liczyło 4000 osób. Czy do otwierania pakietów i sprawdzania ich zawartości potrzeba będzie więcej osób, czy mniej? Nie sądzę, by ktoś znał odpowiedź. Można dopytać w Bawarii. Tak czy owak, potrzebne będą na pewno zgromadzenia łamiące wszystkie obowiązujące obostrzenia. Mogące przyczynić się do rozprzestrzenienia koronawirusa i podatne na sparaliżowanie, jeśli do zakażenia ich członków dojdzie wcześniej.

Najważniejsza jednak jest inna innowacja – te 150 tys. pakietów, które zostaną gdzieś w narodzie, bo zostaną wysłane do tych, którzy zwykle w wyborach nie głosują. Może jednak jakaś część z nich się skusi i skorzysta z nowej możliwości. Ciekawe, po ile będzie chodzić taki pakiet na Allegro… Czy będzie przestępstwem obejście sąsiadów i zadeklarowanie pomocy w oddaniu głosu? Czy dopuszczalne będzie podrzucenie koperty do skrzynki, czy może także wyręczenie w postawieniu krzyżyka na karcie? Czy można komuś oddać swój pakiet wraz z podpisanym oświadczeniem, że się głos oddało osobiście? Czy ktoś będzie ścigał takie procedery? Czy sądy będą rozpatrywać protesty wyborcze, poparte nagraniami z kupowania głosów? W 2011 roku Sąd Okręgowy w Świdnicy nakazał powtórzenie wyborów prezydenta Wałbrzycha po ujawnieniu takiej afery. Czy to się teraz może powtórzyć?


CZYTAJ TAKŻE

NOCNA SZULERKA WYBORCZA: Mając do wyboru porozumienie z opozycją na czas wirusowego kryzysu lub też polityczną szulerkę, Jarosław Kaczyński pozostał sobą. KOMENTARZ ANDRZEJA STANKIEWICZA >>>


Żeby nie być gołosłownym, jedno zobrazowanie problemów, które już pojawiły się w poprzedniej notce. Wykres pokazuje losy pakietów, które zostały wysłane zainteresowanym wyborcom w 2015 roku, gdy każdy mógł, lecz nie musiał, skorzystać z takiej opcji. Zsumowano wszystkie przypadki uznania nadesłanego głosu za niekompletny (czyli niekwalifikujący się do wrzucenia do urny) w jedną kategorię. Głosy, które trafiły do urny, podzielono na ważne i nieważne w takiej proporcji, w jakiej dzielił się ogół oddanych głosów. To tylko po to, żeby zobaczyć ogół zmarnowanych pakietów na tle „tradycyjnych” nieważnych głosów.


Źródło: jaroslawflis.blog.tygodnikpowszechny.pl

Udział pakietów, które poszły „na rozkurz”, wielokrotnie przewyższa spodziewaną różnicę pomiędzy kandydatami w ewentualnej drugiej turze. Ciekawe, czyi wyborcy będą unieważniać swoje głosy częściej, mając kłopoty z ogarnięciem całej procedury…

W obliczu wirusowej katastrofy, obóz rządzący chciałby nam zafundować zabawę w wyborczą ruletkę. Jest bardzo prawdopodobne, że wszystko się posypie od strony logistycznej, nawet po zastosowaniu zupełnie nieortodoksyjnych rozwiązań. Gdyby nawet to jakimś cudem udało się ogarnąć, jest też szansa, że kolosalne zaufanie społeczne, które jest potrzebne do takiego bezkontaktowego głosowania, zostanie przez nadgorliwców nadużyte. Nieomal pewne jest, że przegrana strona, ktokolwiek by nią nie był, będzie miała poczucie kolosalnej krzywdy i będzie obwiniać za porażkę nie swoje słabości, lecz słabości takiej procedury. W tym bębenku jest za dużo kul, by nawet największy hazardzista uznał tę grę za wartą świeczki.

PS. Sprawdziłem sobie jeszcze, że w drugiej turze wyborów prezydenckich 2015 roku głosowanie korespondencyjne było ponad dwukrotnie popularniejsze w tej części kraju, gdzie wygrywał Komorowski. Z której strony tego nie oglądać, to się całe pruje. Możliwe jednak, że pomysł z powszechnym głosowaniem korespondencyjnym jest potrzebny tylko po to, żeby najwierniejsi i najbardziej zawzięci dziennikarze obozu rządowego mogli jakoś przejść do porządku dziennego nad odwołaniem wyborów – „prezes miał genialny plan, tylko ta podła, kłótliwa opozycja zablokowała to, na co z utęsknieniem czekały miliony Polaków – nie było więc wyjścia, jak wprowadzić stan nadzwyczajny, żeby jakoś ukrócić jej niecne knowania".


ARTYKUŁ POCHODZI Z TYGODNIKOWEGO BLOGA JAROSŁAWA FLISA "ZYGZAKI WŁADZY" >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Socjolog, publicysta, komentator polityczny, bloger („Zygzaki władzy”). Stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Pracuje na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zminimalizowanie niebezpieczeństwa zarazenia wirusem ludzi podczas "wyborów" jest oczywiście ważne, niemniej równie ważne jest włożenia kija w szprychy tej przestępczej szajki. Facetowi zwanemu przez niektórych prezydentem kończy się kadencja w sierpniu. Co po tym terminie, jeśli zablokuje się majowe wybory? Zgodnie z Konstytucją władzę przejmie bezczelna karlica z Wiejskiej, dyspozycyjna całkowicie wobec innego karła, rezydującego na Nowogrodzkiej:))) Ciekawe, co na to tzw. opozycja...

Kiedy na wokandzie jest przykład wyborów korespondencyjnych w Bawarii, krzyczy się o zagrożeniu epidemiologicznym. Kiedy na wokandzie jest praca nad technicznym rozwiązaniem bezpiecznych wyborów i branie pod uwagę wygaszania pandemii, wtedy krzyczy się o niekonstytucyjności i nielegalności wyborów. Gdy wtenczas sięga się znów za przykład bawarski, wtedy znów rozlega się krzyk o pandemii. I tak w kółko macieju. Gdzie ta polska inteligencja? P.S. Wybory bez możliwości agitacji wyborczej to legalne wybory, każde dziecko o tym wie. Nie spełniają wszystkich norm sprawiedliwości, gdy swój urząd pełni aktywnie prezydent-kandydat, ale, sorry, takie mamy prawo.

Wybory prezydenckie mają być m.in. równe (Konstytucja RP, Art. 128, Par. 1). Wybory, w których wszyscy kandydaci poza jednym mają uniemożliwione prowadzenie kampanii wyborczej, są nierówne, a zatem nieważne i nielegalne w świetle konstytucji. To prawda, że kandydat, który jest aktualnie prezydentem, ma prawo do korzystania ze środków publicznych do przemieszczania w ramach wykonywania swoich luźno pojętych obowiązków - także w czasie pandemii (o przestępczym wsparciu tegoż przez propagandowe media "publiczne" nie wspominam). Ale w żaden sposób nie zdejmuje to konstytucyjnego obowiązku równości wyborów. Twórcy konstytucji zostawili tutaj jednoznaczne wyjście. Nierówność wyborów jest czymś spowodowana: powodem tej nierówności jest sytuacja nadzwyczajna, która wymaga wprowadzenia prawnie stanu nadzwyczajnego. Stan nadzwyczajny uniemożliwia przeprowadzenie nierównych wyborów. Dziecko może tego nie zrozumie, ale każdy średnio rozgarnięty dorosły już powinien.

Se zobaczcie co oznacza zasada równości wyborów i jakich aspektów dotyczy (Podpowiedź: czy dotyczy równych szans w agitacji wyborczej w świetle aktualnego prawa, po drugie co rozumie się przez agitację wyborczą żeby móc stwierdzić, że szanse nie są równe). Potem se zobaczcie, czy stan nadzwyczajny to np. ten w którym nie można przeprowadzić równych kampanii wyborczych albo ten, który nie pozwala na taką agitację. Wydaje się to takie proste jak budowa cepa. A czy wybitna inteligencja, wie jak zbudowany jest cep? Może chociaż tyle?

Równość wyborów ma dodatkowe umocowanie w Art. 32 Konstytucji RP: "1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny". Równość wyborów w znaczeniu formalnym dotyczy więc nie tylko czynnego prawa wyborczego, jak insynuuje cepowy, ale także biernego i nie dotyczy wyłącznie dnia wyborów, ale także okresu kampanii wyborczej. Wolność agitacji jest jednym z podstawowych narzędzi realizacji tej równości. Nie jest potrzebna wyczerpująca definicja agitacji wyborczej, której domaga się cepowy, aby móc stwierdzić kategorycznie, że przeczy tej wolności agitacji, a tym samym równości wyborów, sytuacja, gdy jeden kandydat posiada pełną swobodę przemieszczania się (i korzysta z niej chętnie), możliwość agitacji przy okazji pełnienia obowiązków (również chętnie z niej korzysta) i niesprawiedliwego wsparcia usłużnych mediów "publicznych" docierających do milionów (od lat niezmordowanie atakują przeciwników władzy i pełnią funkcję tuby tejże), a pozostali kandydaci są tego wszystkiego rażąco pozbawieni. Cepowy zbudował sobie "strawmana" i dzielnie go okłada. Tymczasem nikt nie twierdzi, że mamy stan nadzwyczajny DLATEGO, iż nie ma uczciwej kampanii wyborczej. Zarówno nieuczciwość kampanii wyborczej, jak i faktyczny stan nadzwyczajny, są WYNIKIEM pandemii w pierwszym rzędzie, a przestępczych działań pisowskiej władzy w następnej kolejności. Pisowski cep bije po klepisku, ale zamiast pozyskiwać ziarno jedynie rozdrabnia plewy ze swojego jałowego poletka.

Se zobaczcie co oznacza zasada równości wyborów i jakich aspektów dotyczy (Podpowiedź: czy dotyczy równych szans w agitacji wyborczej w świetle aktualnego prawa, po drugie co rozumie się przez agitację wyborczą żeby móc stwierdzić, że szanse nie są równe). Potem se zobaczcie, czy stan nadzwyczajny to np. ten w którym nie można przeprowadzić równych kampanii wyborczych albo ten, który nie pozwala na taką agitację. Wydaje się to takie proste jak budowa cepa. A czy wybitna inteligencja, wie jak zbudowany jest cep? Może chociaż tyle?

Równość wyborów ma dodatkowe umocowanie w Art. 32 Konstytucji RP: "1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny". Równość wyborów w znaczeniu formalnym dotyczy więc nie tylko czynnego prawa wyborczego, jak insynuuje cepowy, ale także biernego i nie dotyczy wyłącznie dnia wyborów, ale także okresu kampanii wyborczej. Wolność agitacji jest jednym z podstawowych narzędzi realizacji tej równości. Nie jest potrzebna wyczerpująca definicja agitacji wyborczej, której domaga się cepowy, aby móc stwierdzić kategorycznie, że przeczy tej wolności agitacji, a tym samym równości wyborów, sytuacja, gdy jeden kandydat posiada pełną swobodę przemieszczania się (i korzysta z niej chętnie), możliwość agitacji przy okazji pełnienia obowiązków (również chętnie z niej korzysta) i niesprawiedliwego wsparcia usłużnych mediów "publicznych" docierających do milionów (od lat niezmordowanie atakują przeciwników władzy i pełnią funkcję tuby tejże), a pozostali kandydaci są tego wszystkiego rażąco pozbawieni. Cepowy zbudował sobie "strawmana" i dzielnie go okłada. Tymczasem nikt nie twierdzi, że mamy stan nadzwyczajny DLATEGO, iż nie ma uczciwej kampanii wyborczej. Zarówno nieuczciwość kampanii wyborczej, jak i faktyczny stan nadzwyczajny, są WYNIKIEM pandemii w pierwszym rzędzie, a przestępczych działań pisowskiej władzy w następnej kolejności. Pisowski cep bije po klepisku, ale zamiast pozyskiwać ziarno jedynie rozdrabnia plewy ze swojego jałowego poletka.

Se zobaczcie co oznacza zasada równości wyborów i jakich aspektów dotyczy (Podpowiedź: czy dotyczy równych szans w agitacji wyborczej w świetle aktualnego prawa, po drugie co rozumie się przez agitację wyborczą żeby móc stwierdzić, że szanse nie są równe). Potem se zobaczcie, czy stan nadzwyczajny to np. ten w którym nie można przeprowadzić równych kampanii wyborczych albo ten, który nie pozwala na taką agitację. Wydaje się to takie proste jak budowa cepa. A czy wybitna inteligencja, wie jak zbudowany jest cep? Może chociaż tyle?

Nie ze mną. Do zo przy innym tekście.

zgłoś się Pan na ochotnika do komisji wyborczej.

Pan Forysiak ma chyba dużo dzieci.

Oto Polska: dookoła ludzie zamarli bo inni się zarażają. Umarło już kilkadziesiąt ujawnionych ofiar, a nasi poitycy: wybory korespondencyjne - nie, za kika dni, ależ tak tylko takie. Jak to zrobić? Jak w Bawarii, tyle, ze tam od 30 lat je mają a nie od miesiąca.Dlaczego nie przez internet? No bo klasa rządząca jeszcze intelektualnie nie dorosła. Pan prezydent pokazuje gierki dla dzieci, z uśmiechem numer 5, jego żona wycinanki. Nawołuje się do poświęceń, a chłopcy, partyzanci z OT specjalisty od wybuchających parówek sobie siedzą w domach. Strażacy na granicach mierzą temperaturę ludziom, wojsko? A co to takiego? Szary poseł gania po sali podając łąpsko komu się należy, a ty szary człeku siedź w domu bo zarażasz. Widać szary poseł łapsko ma konsekrowane u Rydzyka. Chwała ci szary pośle. Ty to potrafisz ludzi we właściwy kanał wpuścić. Razem ze swoją świtą potrafisz. Kogo dziś obchodzi jak się będzie wybierać? Ludzie toż to dom rozrywek jakiś , nie kraj zajmujący się epidemią, gospodarką, pomocą firmom i przedsiębiorcom, bezrobotnym i ich rodzinom. Wybory, niedługo okaże się że nie będzie po co kogokolwiek wybierać bo będzie powszechne bankructwo. Wtedy szary poseł , wtedy już z nieograniczoną władzą, oznajmi: to wszytko wina Tuska. A mnie już wtedy wino od Kondrata smakować nie będzie.

„ Gdzie ta polska inteligencja?” No właśnie gdzie, koledze też się to pogubiło prawda. Mniejsza o inteligencję , bo z kontekstu wypowiedzi wynika, że nie jest to pytanie do ukochanej władzy, wszak jej ona nie dotyczy. Tak jak z zaświadczeniem o moralności, które musiał Kowalski od sołtysa dostać by zatrudnić się w PGR - z moralnością nic wspólnego nie ma i do pracy w pegeerze się nadaje. Mnie jako dziecku rzeczywiście wpojono, że głosujemy bez skreśleń, co skutkowało automatycznym oddaniem głosu na pierwszych kolejno na liście. Do dziś wielu z mego pokolenia, temu wpojonemu nawykowi hołduje. Zresztą nie tyle akt oddania głosu się liczył co podpisanie listy obecności, bo właśnie ta czynność skutkowała pewnymi późniejszymi perturbacjami. Miłość jest ślepa, to prawda znana jak świat, nie pamięta złego i to jest piękne. Zapomniał pan jak kilka lat temu krzyczeliście - sfałszowano wybory! Na cóż było tak jadaczką mleć, obrażać ludzi siedzących w komisjach, wyzywać od oszustów uczciwych rodaków, co prawda drugiego sortu, ale uczciwych. Skoro już wie Pan, że z inteligencją nic wspólnego nie ma, warto było by nie kluczyć labiryntami, które są zbyt skomplikowane by z nich wyjść choćby ze spuszczoną głową. Nie mam pojęcia ile jeszcze cyrk ten potrwa, ale go przetrzymamy, pospadają z cokołów kolejne pomniki, pozmieniamy nazwy ulic i placów, A szkoda, bo gdybyśmy tych Leninów, Stalinów i Dzierżyńskich zostawili na cokołach i opatrzyli odpowiednimi notatkami, może by ludziska pamiętał jak było i utrwalała by się ta wiedza , a tak znowu mamy powtórkę z rozrywki. Chlerka, jak bardzo jest Pan w swych wypowiedziach podobny do kaliny16

"Zapomniał pan jak kilka lat temu krzyczeliście - sfałszowano wybory!". Kilka lat temu?! Forysiak jeszcze parę miesięcy temu insynuował fałszerstwo w wyborach samorządowych w 2014 r.

Widzę, że pan skojarzył, że w 2014 i teraz sprawa odnosi się do wyborów i tak powstała analogia tak? Che…,che… Wie pan co? W 1947 roku też były wybory i też wyzywają tych uczciwych ludzi od oszustów. Ponawiam więc pytanie, gdzie ta inteligencja?

A może w końcu ktoś postawi na głosowanie przez internet? Skoro można tak założyć lokatę w banku to chyba tym bardziej zagłosować?

My nie chcemy głosować, Panie Andrzeju, z prostej przyczyny. Nie odbyła się żadna kampania wyborcza po stronie kandydatów opozycji, a jedynie facet zwany przez niektórych prezydentem objeżdżał wiochy i gromadził w jednym miejscu ludzi, kiedy już wiadomo było, ze ze względu na pandemię tego robic nue należy.

To zbyt skomplikowane dla naszych władców. Poza tym może zbyt uczciwe? Przecież żaden z nich nawet nie wspomniał o takiej możliwości..

PiS niezmordowanie prze do swojej parodii wyborów 10 maja. Ja nie zamierzam w niej uczestniczyć - mam nadzieję, że Wy i miliony przyzwoitych Polaków też nie. Tym niemniej musimy mieć świadomość tego, że po tym bezprawnym cyrku uzurpator będzie przedstawiany jako prezydent. Będziemy mieli "ustawy" podpisywane przez niego i "rząd" nominowany przez niego. Po latach przestępstw podważających legalność pisowskiej władzy to będzie głaz, który ostatecznie przeważy szalę. Nie będę się temu biernie przyglądać, choćby miało mnie to wiele kosztować w życiu osobistym i zawodowym.

Znany szmatławiec "DoRzeczy" podał online, ze w ostatnim sondażu prezydenckim Duda zajął ostatnie miejsce z 4%. Przestrzegam! To jest info-fejk majace za zadanie skłonić wyborców kandydatów opozycji do wzięcia udziału w wyborach!

Te 4% to głosy wyborców od innych kandydatów, gdyby ci zrezygnowali. Gdyby z kolei zrezygnował Duda z wyborów, najwięcej jego głosów przejąłby Kamysz. Pani Jolanto, pani wpis to efekt izolacji, absurdalna ironia czy już desperacja? Pozdrawiam. Robert

Chyba nie. Z tego, co pamiętam (przypominam źródło: DoRzeczy online) liderem sondażu był Kosiniak-Kamysz, druga MKB, zaraz za nią Hołownia, Biedroń i Bosak. Duda za Bosakiem. Raczej nie wierzę w ten sondaż CBOS-u, który nie raz już odpowiadał na zapotrzebowanie rządzącej szajki. Tym razem wygląda na to, ze sondaż chce zachęcić ludzi tzw. przyzwoitych do udziału w wyborach, które i tak wygrałby Duda, bo tak ma być:)))

https://dorzeczy.pl/kraj/135193/nietypowy-sondaz-cbos-kosiniak-kamysz-liderem.html

Czyli Kosiniak-Kamysz ma zwolenników wśród rozmaitych wyborców, Duda - może liczyć jedynie na twardogłowe ciemnactwo głuche i slepe. Żadna rewelacja, jaki rozsądny człowiek zamierzający głosować na jakiegokolwiek kandydata przerzuciłby swój głos na Dudę...Powtórzę wiec mój wniosek: nie podniecajmy się tym i nie wchodźmy w żadne pseudo-demokratyczne gierki wyborcze, bo te wybory uczciwe być nie mogą. Bojkot, bojkot i jeszcze raz bojkot!

wręcz oczywista rzecz, że Duda ma tylko 4% i jest na ostatnim miejscu. :) A bojkotujcie, nie ma obowiązującej minimalnej frekwencji. Każdy zbojkotowany głos to jeden ułamek procenta więcej dla Dudy :)

to także jeden ułamek procenta więcej za wsparciem argumentu o nieważności pisowskich pseudo-wyborów ;)

Panie Robercie, Pan argumentuje sugerując, ze w tej grandzie ma znaczenie jakakolwiek gra sił politycznych:))) A tu nie ma ścierania się zadnych sił, ponieważ pandemia uniemożliwiła kampanie wyborczą. Forsujac mimo to wybory przestępcza szajka uprawia szulerkę, a jedyne, co można w tej sytuacji zrobić, to odciąć się od całej grandy, bo branie w tym udziału jest kompromitujące na przyszłość, natomiast z szulerami należy rozprawić się "poza zwykłym trybem".

Ja bym wybory przesunął za rok lub półtora. I oczywiście mógłby w nich startować obecny prezydent. Takie moje zdanie. Wiem, wymaga to konsensusu. I w tym tkwi chybna największa zagwozdka.

.... z wyjątkiem polskiej opozycji, która wytrwale walczy z PiSem. Nie rozumiem dlaczego opozycja nie chce się zgodzić na propozycję Gowina: zmiana konstytucji/ wybory prezydenckie za dwa lata/ brak możliwości ponownej elekcji przez Andrzeja Dudę. Przecież ta propozycja to przejaw niebywałej wręcz wspaniałomyślności obecnych władz a może też litości dla opozycji. Opozycja miałaby dwa dodatkowe lata aby się pozbierać do kupy a za dwa lata po stronie PiSu nie będzie już popularnego kandydata na prezydenta. Wygląda na to, że koronawieus robi niektórym poważne spustoszenie w mózgu.

Słuchaj przyboczny prezia, ludzie siedzą zestrachani w domach, nie widzą, nie stykają się z bliskimi, umierają w końcu, a wy tego nie dostrzegacie nadal? Władza, władza. jedyne co tego faceta rusza. Już tańczył nad grobem brata, teraz zamierza nad iloma, kankana wykonać na swych krótkich nóżkach? Gdzie maseczki? Gdzie kombinezony? Gdzie testy? Agencja rządowa skupująca węgiel zamiast środków ochrony osobistej , to jest wasz obraz. Ile osób naprawdę umarło z powodu koronawirusa? Co to za temat w dzisiejszym czasie? Przekręcane wybory? Ludzie się liczą, ich zdrowie, ich los. Wyobrażasz sobie, ze informacje o zwolnieniach to jest czyjaś propaganda? Prezio z całą pewnością jest już po testach i innych badaniach. Opowiedz o tym lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom którzy testy za własną kasę wkonują, a maseczki dostają od krawcowych które z własnej woli im pomagają. Kombinezony kombinują od darczyńców którzy jeszcze nie upadli. Przestań nareszcie smrodek siać w głowach ludzi którzy potrafią myśleć i analizować sytuację. Ja wiem że dla ciebie to jest źródło utrzymania. Ale już na długo wam tego nie starczy.

Mów za siebie chłopie. Jeśli się lubisz bać to się bój. W Polsce masz dużo większą szansę na przeżycie aniżeli gdzie indziej w Europie. A tak na marginesie. Ile twoim zdaniem nieboszczyków schował przed światem minister Szumowski ? Ja znam jeden sporny przypadek 27-letniej kobiety, która umierała na sepsę i niestety koronawirus jeszcze swoje dołożył. Prawdopodobnie gdyby kobieta nie miała sepsy to nawet by nie zauważyła, że jest zainfekowana jak 80 procent innych "posiadaczy" wirusa. No to ile jest tych trupów w szafie ? Policzyłeś już czy jeszcze liczysz ?

Nie zbaczaj, wzorem swoich mocodawców z tematu. Nadal nie odpowiedziałeś: dlaczego lekarze, pielęgniarze, ratownicy muszą za własne pieniądze wykonywać testy, dlaczego muszą być zamykane oddziały szpitalne i całe szpitale, dlaczego środki ochrony osobistej muszą dostarczać szpitalom dobrzy ludzie a nie rządowa agencja do tego przeznaczona, dlaczego ludzie z pierwszej linii muszą szukać miejsc na nocleg na własną rę żeby nie narażać rodzin, dlaczego to szarzy obywatele zbierają kasę na walkę z koronawirusem bo środki jakie znajduje twój genialny rząd są śmiesznie małe, dlaczego, w końcu, twoi mocodawcy, korzystając z epidemii, prowadzą cyniczne gierki polityczne udając, że tak kochają Konstytucję, że teraz tylko oni mogą rządzić i nadal rozwalać ten kraj? Nie wspominam już o podskokach i wygibasach pierwszego narciarza Polski i jego małżonki, tak zatroskanych swym ludem, że czytają mu bajeczki i prezentują się na TikToku, zamiast wykazywać troskę o narażających się ludzi. I nie mów bohaterze, że twoja odwaga jest tak wielka, ze robisz za wolontariusza w jednym ze szpitali zakaźnych.

zadajesz pytania z cyklu: dlaczego wszyscy nie są zdrowi i bogaci. Odpowiadam: domyślam się ale nie powiem. A tak poważnie jakie słowa otuchy masz dla seniorów w Nowym Jorku bo dla Polaków masz nieustanny defetyzm i podrywanie morale? https://www.youtube.com/watch?v=44jVzfMylsI

Z tą wspaniałomyślnością rządzących, to jak z towarzyszem Leninem: "Mog ubit', nie ubił!". A Pana szanownego proszę o trochę szacunku dla przeciwników politycznych. Bo że nas uważacie za drugi sort, to wiemy. Ale skoro już Pan pisze do TP, to proszę o trochę przyzwoitości. Jestem starcem, mam za sobą czynną walkę z komuną, z uwięzieniem włącznie, i żądam szacunku dla siebie i innych myślących inaczej niż Pan!

Ta władza wspaniałomyslna albo nie wspaniałomyslna powinna zostać zaaresztowana i wsadzona za kraty. Jakiekolwiek dywagacje na inny temat sa działalnoscia pozorną. Żadne negocjacje nie powinny mieć miejsca. Gowin, jeśli chce cos ugrać, powinien zabrać swoich ludzi i rozwalić przestepcza koalicję. Proste?

Wałęsina to język, który wprowadził do obiegu nasz słynny prezydent. Ten sam, który samodzielnie obalił komunę. Zresztą zrobił by to dużo szybciej gdyby nie przeszkadzali mu w tej dobrze przemyślanej i zaplanowanej akcji Kornel Morawiecki i Anna Walentynowicz. No więc ja wałęsiny nie rozumiem niestety.

Dalej nie wiem, co to wałęsina, choć oczywiście pamiętam gadanie Wałęsy i oklaskiwanie go przez panów Kaczyńskich. Różnica jest taka, ze Wałęsy nie rozumiałam, a pana Kaczyńskiego rozumiem bardzo dobrze, zarówno to, co mówi, jak i dlaczego to mówi. Rozumiem też, dlaczego wspiera go przestępczy gang o nazwie Pycha i Szmal. Nie zamierzam brać udziału w farsie wystawianej wedle bardzo prymitywnego scenariusza. Nie ma to nic wspólnego ani z prawem, ani z Konstytucją, a jedyny sposób na tę grandę jest wystąpienie "poza zwykłym trybem". Wiem, ze w swoim czasie armia została rozbrojona, niemniej na te bande wystarczą pałki i megafony, trzeba jedynie wyobraźni i determinacji.

... z wyjątkiem polskiej opozycji, której wszelkie pomysły w walce z pandemią i jej skutkami są z miejsca i zbiorczo torpedowane przez pisowską większość sejmową, i która musi poza tym walczyć z bezprawnymi zagrywkami PiS-u chcącego wykorzystać trudną sytuację dla utrzymania Dudy w pałacu. Wszak pisowska nomenklatura prowadzi walkę nie tylko z koronawirusem, ale także o uratowanie swoich tyłków przed zasłużonym więzieniem.

Kombinowałem na różne sposoby i za każdym razem, w każdym wariancie opozycja przegrywa sromotnie. Mam w sobie jednak nieco pokory więc zakładam, że się mogę mylić. Podaj jakiś sensowny wariant zwycięstwa kandydata w wyborach prezydenckich. ( nazwisko kandydata i termin wyborów wystarczy ).

Plainboy, przemyślałem solidnie sprawę i doszedłem do wniosku, że najbardziej byś nam pomógł, gdybyś znikł z tego forum na zawsze, także moglibyśmy zacząć poświęcać energię na pożyteczniejsze rzeczy niż ciągłe sprzątanie syfu, który tu zostawiasz. To jak? Pomożecie?

@plainduncan Opozycja chce wygrać wybory. A właściwie zadowoli się, że nie wygra AD. I dlatego interesuje ją tylko przesunięcie o 3-6 miesiące, kiedy to będą już widoczne objawy recesji i pogorszenia gospodarki (a to pewne). Taka okazja może się szybko nie nadarzyć. Nie interesuje ją z oczywistych względów ani data 10 maja (co zgodne z Konstytucją) ani czas za rok czy dwa (bo niech się sytuacja polepszy?). Gdyby PiS mógł liczyć na konsensus z opozycją, to można by coś ustalić. A tak muszą decydować sami. I to cały dylemat. Ps. Kalkulacje są z obu stron. Dlaczego prezydent Duda nie miałby za rok czy dwa kandydować? Bo tak pewnym jest kandydatem? A ogólnie wszystkim zależy wyłącznie na zdrowiu obywateli... Oczywiście o tych rachubach tu Pan nie przeczytasz. Jedynie teksty w rodzaju zasłony dymnej (np. nieocenionego p. M.)

niemoralne jest zorganizowanie wyborów w środku pandemii. I to niezależnie od intencji polityków. A Jarosława Flisa warto jednak przeczytać z uwagą. Ciekawa też jest nagła dymisja prorządowego przecież szefa Poczty Polskiej. Chciał ratować zdrowie i życie listonoszy? Na pohybel mu!

To, że pan nie przepada za Kaczyńskim, który to - jak powszechnie wiadomo - jest złoczyńcą wiemy od dawno. To jeszcze niech się pan podzieli z nami swoimi przemyśleniami walecznego demokraty. No więc jaki termin wyborów pan proponuje ? Czekam niecierpliwie. Pozdrawiam i zdrowia życzę.

przewidziany stan klęski żywiołowej. Ale pt. troll udaje, że tego nie rozumie.

Jeśli stan wyjątkowy to kiedy i do kiedy ? Jaki termin wyborów was zadowoli ?

W poprzednim poście nawet w adresie przed moim nazwiskiem było "pan" z małej litery. A z umiejętnością czytania ze zrozumieniem u trolla nietęgo. Bez odbioru.

opozycja kalkuluje na wygranie wyborów prezydenckich!!! Opozycja powinna przecież grzecznie przedłużyć kadencję szkodnika w pałacu na czas odpowiadający PiS-owi, a następnie grzecznie obserwować, jak PiS nadal demoluje i zawłaszcza to państwo oraz bezwstydnie nazywa czarne białym w propagandowych mediach. To się nazywa "konsensus z opozycją a'la PiS". Biedny osamotniony PiS musi teraz decydować sam. Czy można mu więc mieć za złe, że prze do wyborów nierównych, niepowszechnych i zorganizowanych ze złamaniem konstytucji (zmiany kodeksu wyborczego na krótko przed)? Tylko podli ludzie mogą czynić z tego zarzut Panu Prezesowi! Przecież od jego wczorajszej audycji radiowej wszyscy już wiemy, jaka jest prawda: nie ma żadnych przesłanek do wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. Ludzie umierają tak, jak zawsze umierali, lekarze pracują tak, jak zawsze pracowali. Dzieci uczą się przy użyciu najnowszych technologii. Rodziny wreszcie mogą spędzać ze sobą więcej czasu. Gospodarka trochę kuleje, ale ceny paliwa na Orlenie wreszcie spadają w trosce o dobrobyt obywateli, a poza tym mamy stosy gotówki. Rząd nie przejmuje się, że bez podstaw prawnych próbuje zakazać poruszania się obywatelom w przestrzeni publicznej - ale czy przez ostatnie 4,5 roku miał inny stosunek do prawa? Więc jaki znowu stan nadzwyczajny?! Dzień jak co dzień w PiS-Polsce!

Rozmaite Forysiaki i plainducany są tu po to, by siać zamęt. Ignorować ich.

Bardzo przepraszam, że psuję wam hejt do PiS, che..che… Rozumiem, że żaden termin, który zaproponuje PiS nie jest uczciwy, więc termin musić podać pewna persona o imieniu Konstytucja. Ona może być brzydka na buzi i nosić brudną kieckę i pracować w zakładzie pracy chronionej, ale to musi być ta Persona. Pewnie macie już swoje typy. Ok. Jeszcze raz sorry, że wam psuję to zahejtowywanie się na śmierć z powodu PiS. Chyba plainduncan naprawdę wnerwił was tą pokorną prośbą o podanie kompromisowego terminu. Przecie musicie walczyć do końca na tej swojej śmiesznej obskurnej wojence, dzielne plastikowe soldaty. Możesz próbować ignorować, ale byłoby ci łatwiej, gdybyś nie miał sumienia i rozsądku, w końcu wypada się na nie powoływać, żeby prowadzić walkę jak człowiek, che…, che... Bądź twardy, nie miękki :)Będziemy śledzić to widowisko, teraz nic ciekawszego się nie dzieje. Pa

Forysiaczku, wnerwia nas głównie niereformowalność waszej tępoty. Pokornie odpowiadam: wybory zaraz po minięciu 90 dni od wygaśnięcia uzasadnionego stanu nadzwyczajnego - tak jak nakazuje konstytucja. Powiem ci więcej, choć twój spisiały umysł tego pewnie nie pojmie: gdyby to kandydat opozycji był na prowadzeniu w sondażach i gdyby tylko on miał możliwość prowadzenia kampanii wyborczej, to także bym walczył o przesunięcie wyborów ze względu na pandemię i uczciwość szans. Wasze wieloletnie przestępstwa nie byłyby usprawiedliwieniem dla ewentualnych przestępstw po naszej stronie.

Strony

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]