Kardynał Bo o przyszłym papieżu: ma być głosem, który zawróci ludzkość z krawędzi zniszczenia

Kard. Charles Bo przed konklawe: Musimy wzmocnić narzędzia pokoju – ONZ, sądy międzynarodowe, organizacje humanitarne. Będą one jednak bezużyteczne bez prawdziwego autorytetu moralnego.
Czyta się kilka minut
Kardynał Charles Maung Bo podczas mszy żałobnej po papieżu Franciszku w Bazylice Św. Piotra. Watykan, 28 kwietnia 2025 r. // Fot. Alessia Giuliani / East News
Kardynał Charles Maung Bo podczas mszy żałobnej po papieżu Franciszku w Bazylice Św. Piotra. Watykan, 28 kwietnia 2025 r. // Fot. Alessia Giuliani / East News

Jest pierwszym kardynałem w Mjanmie (dawna Birma) – kraju pogrążonym w chaosie wojny domowej. Stoi na czele stosunkowo niewielkiej wspólnoty katolickiej, liczącej ok. 700 tys. wiernych (1,3 proc. społeczeństwa), stanowiącej mniejszość religijną i etniczną w kraju zdominowanym przez buddystów. W odpowiedzi na pytania „Tygodnika Powszechnego” przesłał własną refleksję o konklawe i oczekiwaniach wobec przyszłego papieża. Zaliczany jest do grona „papabili” – kardynałów z dużymi szansami na elekcję.

Kard. Charles Bo, Mjanma: Nowy papież ma być tchnieniem nadziei

Stoimy na rozdrożu historii. Na zniszczonych równinach Gazy, w zdewastowanych miastach Ukrainy, w ciszy Mjanmy i na spalonych polach Afryki świat błaga o pokój. To nie jest czas na wahanie – ciągłe dążenie do pokoju będzie prawdziwym hołdem złożonym papieżowi Franciszkowi

Pamiętamy, jak drżały nam serca, gdy papież Franciszek, tak delikatny, ale przecież pełen mocy, ukląkł przed przywódcami Sudanu Południowego, błagając o pokój, jak ojciec dla swoich zranionych dzieci. To było silniejsze niż jakiekolwiek słowa. To była demonstracja, że prawdziwe przywództwo wypływa z pokory, nie z dominacji. Jego głos nie był polityczną kalkulacją – był wołaniem z serca Chrystusa.

Z pewnością następny papież będzie dbał o wiarę katolicką i poprowadzi Kościół do głębszego spotkania z Jezusem i Jego trynitarną misją miłości na ziemi. Ale Wcielenie woła już dzisiaj! Musimy odnowić i wzmocnić narzędzia pokoju – Organizację Narodów Zjednoczonych, sądy międzynarodowe, organizacje humanitarne. Struktury te będą jednak bezużyteczne bez prawdziwego autorytetu moralnego.

Ale burze szaleją. Coraz mocniej. Na sześciu dużych wojnach i w ponad dwudziestu mniejszych konfliktach zbrojnych, które trwają w tej chwili, giną tysiące ludzi, a miliony są wysiedlane ze swych domów. Dolina łez dla tylu narodów. Nikt nie może uciec przed machiną nienawiści.

Ponad 13 tys. sztuk uzbrojonych pocisków nuklearnych może dziś, w dowolnym momencie, zniszczyć – i to kilkakrotnie – całą ludzką cywilizację. Jedna chwila szaleństwa, jedna iskra nienawiści, może wyzwolić nuklearny holokaust, obracając miasta w popiół, rzeki w trującą ciecz, niebo w ciemność.

Jednocześnie globalne ocieplenie niszczy nasz wspólny dom. Uprawy niszczeją, rzeki wysychają, lodowce topnieją, ziemia jęczy w udręce. Naukowcy ostrzegają, że jutrzejsze wojny będą toczyć się nie o ropę, ale o wodę – krew życia.

Potrzebujemy głosu! Głosu, który odmieni zatwardziałe serca tych, którzy zagrażają ludziom i przyrodzie. Głosu, który zawróci ludzkość z krawędzi zniszczenia!

Religie muszą zjednoczyć się we wspólnej sprawie, aby ocalić ludzkość. Świat pilnie potrzebuje nowego tchnienia nadziei – synodalnej podróży, która wybierze życie ponad śmierć, nadzieję ponad rozpacz.

Następny papież musi być tym tchnieniem!

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”