Sondażownie w USA znów się pomyliły. Tym razem nie doszacowały poparcia dla 33-letniego Zohrana Mamdaniego, który w prawyborach Partii Demokratycznej, mających wyłonić jej kandydata w wyborach na burmistrza Nowego Jorku, pokonał Andrew Cuomo – faworyta wyścigu, centrystę, byłego gubernatora stanu i ulubieńca establishmentu.
Mamdani to muzułmanin, urodzony w Ugandzie syn imigrantów
Mamdani wygrał dzięki populistycznym hasłom, które trafiały do młodych i mniejszości etnicznych. Nowojorczykom, zmęczonym wysokimi kosztami życia, obiecał budowę tanich mieszkań i publicznych supermarketów z niskimi cenami żywności, darmowe przejazdy autobusem, bezpłatne żłobki oraz podwyższenie podatków dla najbogatszych, co jest mantrą amerykańskiej lewicy.
Mamdani – członek stanowej legislatury, muzułmanin, urodzony w Ugandzie syn imigrantów (reżyserki i profesora antropologii) – wybił się też dzięki charyzmatycznej kampanii. Na kilka dni przed prawyborami przemierzył na piechotę Manhattan, robiąc sobie zdjęcia z przechodniami. Odwiedzał też meczety, co było ukłonem w stronę muzułmańskich wyborców. No i zalewał kampanijnymi filmikami media społecznościowe, TikToka i Instagrama. Na jednym z nagrań, stojąc w garniturze na plaży, obiecuje zamrożenie kosztów wynajmu mieszkań, po czym wskakuje do zimnego Atlantyku.
Na lewo czy ku centrum: dylemat amerykańskich Demokratów
Kampania Mamdaniego, który w listopadzie zmierzy się m.in. z obecnym burmistrzem Nowego Jorku Erikiem Adamsem, podzieliła Partię Demokratyczną, której politycy głowią się dziś, jak po przegranych wyborach prezydenckich odzyskać zaufanie klasy pracującej. Entuzjaści wierzą, że strategię Mamdaniego można wykorzystać w innych częściach USA i że kluczem do pokonania Republikanów jest kurs na lewo. Innego zdania są centryści: uważają, że Mamdani jest kulą u nogi, bo Republikanie wykorzystują już jego sukces do podsycania narracji, iż Partia Demokratyczna to siedlisko lewicowych radykałów.
Sukces Mamdaniego na pewno przypomina jedno: Demokraci potrzebują liderów, którzy tak jak Trump wzburzą partyjnym establishmentem i pociągną za sobą tłumy. Dla tej partii, która od lat nie potrafi znaleźć sobie charyzmatycznego kandydata na prezydenta, powinna być to ważna lekcja.
MARTA ZDZIEBORSKA jest dziennikarką „Press” i byłą korespondentką w USA. Stale współpracuje z „TP”.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















