Reklama

Jestem Sada Hanasaki

22.02.2021
Czyta się kilka minut
Hana Umeda jako pierwsza Polka i pierwsza tancerka spoza Japonii dostąpiła ceremonii przyjęcia imienia w szkole Hanasaki-ryu. Teraz może nauczać klasycznego japońskiego tańca jiutamai.
Hana Umeda, wrzesień 2019 r. KAROLINA GORZELAŃCZYK
T

To była bardzo młoda dziewczyna. Kiedy do jej domu zapukał duchowny, jej rodzice przyjęli go i zaproponowali nocleg. Kiyohime położyła się obok Anchina. Nigdy wcześniej nie była z mężczyzną. O świcie mnich wyruszył do swej świątyni Dōjō-ji. Porzucona dziewczyna ze wstydu i żalu uciekła z domu i ruszyła za kochankiem. W świątyni rozmodlony Anchin ujrzał węża. Rozpoznał w nim dziewczynę, którą wykorzystał. Przestraszony ukrył się pod płaszczem świątynnego dzwonu. Wściekła Kiyohime wprawiła dzwon w wir tak potężny, że rozgrzany do czerwoności spalił pod swym kloszem Anchina. Wiele lat później, gdy mnichom udało się zebrać fundusze na nowy dzwon, u bram świątyni pojawiła się młoda tancerka.

– Jestem tym wężowym demonem, który wije się w ciele młodej kobiety, ale jeszcze nie chce się uwolnić. Jestem śliczna, pełna wdzięku i naiwności. Absolutnie nie mogę pokazać nikomu, co tak...

10216

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]