Jest umowa na Borsuka. To pierwszy wojskowy pojazd gąsienicowy zbudowany od zera w Polsce

To wciąż młoda konstrukcja, która musi jeszcze dojrzeć, ale zdaniem specjalistów od uzbrojenia mieści się w globalnej czołówce tego typu produkcji.
Czyta się kilka minut
Wóz piechoty Borsuk w czasie pokazu na poligonie 1. Warszawskiej Brygady Pancernej w Wesołej. 13 sierpnia 2024 r. // Fot. Jakub Borowiski / PAP
Wóz piechoty Borsuk w czasie pokazu na poligonie 1. Warszawskiej Brygady Pancernej w Wesołej. 13 sierpnia 2024 r. // Fot. Jakub Borowiski / PAP

Waży 28 ton, mieści dziewięciu żołnierzy, których przed minami chroni ponoć nie gorzej niż nowoczesny czołg. Na lądzie może się rozpędzić do 65 km na godzinę, ale potrafi też pływać. A najważniejsze – że w końcu jest.

Za 6,5 mld zł rząd zlecił w ub. tygodniu produkcję pierwszej partii 111 bojowych wozów piechoty Borsuk. Docelowo polska armia na dostać około tysiąca Borsuków w wersji bojowej oraz kilkaset innych, m.in. w wariancie sanitarnym lub wsparcia technicznego. Pojazdy zastąpią poradzieckie wozy piechoty serii BWP, z których część ma nawet po 50 lat.

Prace nad nowym bojowym wozem piechoty

Projekt Borsuka w zeszłym roku skończył 7 lat. Prototyp zbudowano już w 2019 r., ale jeszcze dwa lata temu nie było pewne, czy polska armia go dostanie. Wokół kontraktu na nowe bojowe wozy piechoty krążyli lobbyści firm zbrojeniowych oferujących podobne rozwiązania, próbując wmówić decydentom z MON, że taniej i szybciej będzie kupić coś z zagranicy.

Borsuk szczęśliwie przedarł się przez te przeszkody. To wciąż młoda konstrukcja, która musi jeszcze dojrzeć, ale zdaniem specjalistów od uzbrojenia mieści się w globalnej czołówce tego typu produkcji. Choć więc nie brak głosów rozczarowania, na przykład w sprawie ceny (lekceważących fakt, że teraz windują ją koszty budowy linii produkcyjnej i kolejne partie wozów powinny być o wiele tańsze), trzeba przyznać, że to przełomowy moment w historii krajowego przemysłu zbrojeniowego. Borsuk to pierwszy gąsienicowy pojazd wojskowy skonstruowany od zera w Polsce.

W jakim stanie jest polska zbrojeniówka

Początek jego produkcji jest zarazem dobrą okazją, by uświadomić sobie, na jakim etapie rozwoju jest rodzima zbrojeniówka, która nieźle radzi sobie z budową pojazdów, lekkich dronów wywiadowczych czy ręcznych wyrzutni przeciwlotniczych, ale o samodzielnej budowie samolotów czy systemów obrony powietrznej może tylko marzyć. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 14/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Wojsko ma Borsuka