Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Jeśli się nie staniecie jak dzieci

Jeśli się nie staniecie jak dzieci

28.05.2018
Czyta się kilka minut
Królestwo Boże to przestrzeń, w której niczego się nie robi po coś, niczego nie osiąga, o nic z nikim nie rywalizuje.
DAVE BROSHA / DESIGN PICS / EAST NEWS
P

Panie, moje serce się nie pyszni„

i oczy moje nie są wyniosłe.

Nie gonię za tym, co wielkie,

albo co przerasta moje siły.

Uspokoiłem i uciszyłem moją duszę.

Jak niemowlę właśnie odstawione od piersi,

jak niemowlę – tak we mnie moja dusza

(Ps 131, 1-2)

Jeśli się nie staniecie jak dzieci – nie wejdziecie do królestwa Bożego – to jedna z najbardziej znanych fraz ewangelicznych, lecz sens jej wcale nie jest jasny. Być może trudno go uchwycić, gdyż w swej istocie obraz użyty przez Jezusa może nieść wiele znaczeń. Co więcej, odniesienia Mistrza do dziecka jako wzorca duchowej postawy zostały zapisane w wielu miejscach i naświetlają znaczenie metafory od różnych stron.

Niemowlęca kontemplacja

W najstarszej z Ewangelii synoptycznych, według Marka, możemy...

10096

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Autor pisze z taką łatwością, jakby nie tylko słowa Chrystusa o wierze dzięciecej były jasne, ale jakby również jasna była przestrzeń Królestwa Bożego. Konkluzja dot. wiary wydaje się być słuszna, ale zatem pytanie w odniesieniu do całości: Czy Autor doświadcza wyżej wymienionej treści duchowo, czy tylko jest zdolnym i dobre wykształconym teologiem? Wydaje mi się, że duchowy człowiek nie powinien powołyewać sie na apokryfy, albowiem nie są to obręcze pełne oczu...

"Co było u początku, co usłyszeliśmy, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce: o logosie życia - bo życie objawiło się". Skąd zaś Autor komentarza ma pewność co do obręczy pełnych oczu? Czy był nad rzeką Kebar?

Autor pisze z taką łatwością, jakby nie tylko słowa Chrystusa o wierze dzięciecej były jasne, ale jakby również jasna była przestrzeń Królestwa Bożego. Konkluzja dot. wiary wydaje się być słuszna, ale zatem pytanie w odniesieniu do całości: Czy Autor doświadcza wyżej wymienionej treści duchowo, czy tylko jest zdolnym i dobre wykształconym teologiem? Wydaje mi się, że duchowy człowiek nie powinien powoływać sie na apokryfy, albowiem nie są to obręcze pełne oczu...

Mocno przypomina to Zen (wyzbycie dążenia na rzecz przyjmowania) oraz Taoizm (porzucenie różnicowania). Ku mojej uciesze :)

Czy w odniesieniu do człowieka, jest jakaś koncepcja "duszy nieśmiertelnej"(hipostazy)?

niestety u katolików ten nurt to margines marginesu

zrozumiały(?) Bowiem Autor jakoby sugeruje potrzebę "zejścia" ludzkiej psyche na poziom zmysłowy? A może niżej-wegetatywny, lub nawet abiotyczny? Choć z drugiej strony, przypomina mi się tekst Simone Weil, która Marię, matkę Jezusa, identyfikuje z morzem (Maria-mare), które w sposób bezwolny poddaje się wpływowi wiatru, ciążenia, energii słońca itp.-tak jak Maria poddaje się woli Boga. Wolność całkowitego wyzbycia się własnej wolności? Jednokrotny wybór, po którym następuje całkowite zdeterminowanie naszego postępowania? Czy może chodzi o stan śmierci, która "płaci za grzechy", a więc wybawia człowieka? Od niego samego (tożsamości osobnika)? A co z tożsamością osoby i "duszą nieśmiertelną"? I na czym polega "ciała zmartwychwstanie"? To są pewnie kwestie, które trwają w stanie nierozstrzygnięcia od samego początku Kościoła(?)

Gdy człeka dopada niedołęstwo starczego wieku, jest skazany na pomoc drugich-jak małe dziecko. I jak małe dziecko, często się irytuje na tą zależność. Ale kaprysy dziecka znosi się łatwo w imię miłości(instynktu opiekuńczego). Zaś rozszczeniowy starzec bardzo irytuje-nawet najbliższych,tak że potrzebną mu opiekę musi zabezpieczać sobie takim lub innym "wycugiem".Stary człowiek "wypada z łaski świata" i jeżeli nie ma wizji alternatywnej łaski Boga, to wtedy jest "problem społeczny"-np. jak w dzisiejszej Europie. W rumuńskiej Transylwanii, we wioskach saskich, były kościoły ze specjalnie wydzielonymi miejscami dla ludzi starych-blisko ołtarza, bo już blisko Boga w perspektywie przejścia na ów "drugi świat". Dziś, gdy Boga(judeochrześcijańskiego) należy przemilczać w imię poprawności politycznej, starość jest "wybrykiem natury" i "poważnym problemem społecznym". Ale w tym samym duchu, problemem też jest dziecko-"intruz ingerujący w życiową samorealizację" i "przeludnienie"-demograficzny nadmiar w konsumpcji ograniczonych zasobów Ziemi. Dziś Transylwania jest miejscem wyludnionym. Jutro Europa? Pojutrze cały świat?

to nie problem staruszków, co blisko Boga, a już na pewno nie tych, co się nie rodzą - jeśli czyjkolwiek, to właśnie PB - ale skoro taki dobry Ojciec, to na pewno da sobie radę

Może być... Jezu,ufam Tobie

mnie też nie przeszkadza

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]