Jeśli nie będziemy mówić sobie miłych rzeczy: wyginiemy. Jak dinozaury

W co wierzą nasze dzieci? Co jest dla nich ważne? Czym jest dla nich dobro? W tym numerze mówią dzieci.
Czyta się kilka minut
Monika Ochędowska // Fot. Grażyna Makara / Katarzyna Włoch // Tygodnik Powszechny
Monika Ochędowska // Fot. Grażyna Makara / Katarzyna Włoch // Tygodnik Powszechny

Podczas pracy nad tym numerem gościliśmy w redakcji grupę kilkunastu krakowskich licealistów. Pracujemy wspólnie nad specjalnym numerem „Tygodnika”, który ukaże się pod koniec czerwca. Oddamy w nim głos nastolatkom, to oni zdecydują, o czym i w jaki sposób chcą Państwu opowiedzieć. Co jest dla nich ważne? Czym żyją na co dzień? Co ich cieszy, wkurza, przejmuje? Sami jesteśmy ciekawi i o tej ciekawości dużo z naszą grupą młodych dziennikarek i dziennikarzy rozmawialiśmy. 

Zanim jednak znajdą Państwo na łamach ich teksty, zachęcam do przeczytania materiałów, w których o sobie mówią trochę młodsze Polki i młodsi Polacy – różnych wyznań, w różnym wieku. W co wierzą? Co jest dla nich ważne? Czym jest dla nich dobro? Dziewięcioletnia Rutka mówi, że dobrzy jesteśmy „wtedy, gdy traktujemy kogoś tak, jak byśmy chcieli, by traktował nas”. Wtedy czujemy się również wolni. Co jest najważniejsze w życiu? Według Cecylii Mroczkowskiej, „dopóki na świecie są osoby, z którymi chcemy odbudować relacje, musimy zrobić to szybko”. Inaczej, dodaje Mykola, wyginiemy jak dinozaury.

W parze z tekstem Marcina Tusińskiego polecam lekturę reportażu Elizy Leszczyńskiej-Pieniak o kryzysach emocjonalnych, które pojawiają się u coraz młodszych dzieci. Jak im zapobiegać? Jak je rozpoznawać? „Każdego dnia konsultanci telefonu zaufania odbierają około 300 połączeń, aż 130 z nich dotyczy problemów ze zdrowiem psychicznym: z depresją, niską samooceną, stresem, niepokojem, lękiem”. Te telefony dzwonią także dlatego, że dzieci czują, iż nie mają osoby, z którą mogłyby szczerze porozmawiać w domu. Tymczasem, jak mówi siedemnastoletnia Amina, „najważniejsze w życiu jest mówienie sobie dobrych słów”.

Chciałabym Państwa zostawić z takim wnioskiem, ale pozwolę sobie jeszcze zaprosić do lektury wyjątkowo obszernego działu Kultury, w którym, wśród bieżących wydarzeń, pojawia się sylwetka amerykańskiego komiksiarza Roberta Crumba, z którym może dobre słowa się nie kojarzą, ale który śmiało walczył o prawdę. Nie trafiały do niego ani moda, ani kultura dzieci kwiatów. Ubierał się jak agent ubezpieczeniowy, a zamiast psychodelicznego rocka słuchał ragtime’u. Jak to się stało, że projektant pocztówek został twarzą amerykańskiej rewolucji? Wyjaśnia Remigiusz Różański. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 22/2025