Po 170 latach odnaleziono statek ekspedycji admirała Johna Franklina, która w 1845 r. wyruszyła z Londynu na poszukiwania tzw. Przejścia Północno-Zachodniego – szlaku między Atlantykiem a Pacyfikiem wiodącego przez Archipelag Arktyczny. Dwa znakomicie przygotowane statki Erebus i Terror ze 129 członkami załogi uwięzły w 1846 r. w lodzie, w okolicy Wyspy Księcia Williama. Nikt nie przeżył, choć marynarze próbowali dotrzeć pieszo do zamieszkałych ziem. Dotąd odnaleziono ślady 70 z nich, ciała trzech, zachowane w lodzie, odkryto w 1980 r. Aż do teraz nikt nie odnalazł statków. 9 września premier Kanady Stephen Harper ogłosił, że namierzono jeden z nich – nie wiadomo jeszcze który. Wrak (na zdjęciu) spoczywa 11 metrów pod powierzchnią wody; sonar pokazał m.in. szczątki głównego masztu i pokład, a badacze są przekonani, że także zawartość statku dobrze się zachowała. W poszukiwania Kanada od 2008 r. zainwestowała miliony dolarów i uczyniła z nich polityczny priorytet – wbrew wielu krajom zainteresowanym żeglugą przez Przejście Północno-Zachodnie, uważającym je za wody międzynarodowe, Ottawa uznaje ten szlak za swoje suwerenne terytorium.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















