Jak dyskutować w mediach społecznościowych? Dziesięć przykazań dla wirtualnie wzmożonych

Po pierwsze: nie czytaj tego, co komentujesz. Po drugie, nie zawracaj nurtu. Co jeszcze powinieneś robić, żeby nie wypaść z obiegu ani z grona ludzi mądrych i przyzwoitych?
Czyta się kilka minut
Tomasz Stawiszyński // Fot. Karol Paciorek
Tomasz Stawiszyński // Fot. Karol Paciorek

Wiadomość przyszła z nieznanego adresu, z tajemniczego serwera. Mało brakowało, a nie wydobyłbym jej z przepastnych zasobów folderu „Niechciane”*. Traf (a może to było coś więcej?) chciał jednak, że w ostatniej chwili ją odnalazłem. Styl był nad wyraz enigmatyczny. Nadawca tak samo zagadkowy, jak adres i serwer. „Pisze pan dużo – w pierwszym zdaniu od razu przeszedł do rzeczy – o spiskach i tajnych lożach. Chciałbym więc zwrócić pańską uwagę na jedno z najliczniejszych dziś i najpotężniejszych tajnych towarzystw na świecie. Najtajniejsze z najtajniejszych, tak bowiem tajne, że jego członkowie wcale nie zdają sobie sprawy ze swojej doń przynależności. Zarazem wszyscy postępują ściśle wedle instrukcji, którą pozwalam sobie panu udostępnić: dziesięciu przykazań TWWW. Kto jest ich autorem? Kto je stworzył i skodyfikował? Najprostsza odpowiedź brzmi: nikt. Nikt, a jednocześnie wszyscy. Nic więcej już nie powiem, instrukcję posyłam poniżej, a co pan z nimi raczy zrobić, to jest już wyłącznie pańska sprawa i odpowiedzialność. Pozdrawiam serdecznie, Życzliwy”.

Faktycznie, „Życzliwy” nigdy się potem nie odezwał, a kilkukrotne próby pisania na adres nadawcy kończyły się zwrotem z informacją „user unknown”. Długo zastanawiałem się, co począć z przekazanymi przez niego instrukcjami. Długo też myślałem o tym tajemniczym towarzystwie, na którego istnienie tak bardzo chciał zwrócić moją uwagę. Początkowo wzbraniałem się przed uznaniem jego teorii, ale później stopniowo dochodziłem do wniosku, że najpełniej i najlepiej wyjaśnia ona fenomeny rozgrywające się dookoła. Przede wszystkim w mediach społecznościowych, ale nie tylko. Media społecznościowe to przecież ledwie podłoże, żyzna gleba, na której rozwijają się istniejące skądinąd tendencje i cechy. Dlatego postanowiłem w końcu upublicznić te rewelacje. Być może niektórzy rozpoznają w nich zjawiska, które obserwowali dotąd w sieci i w życiu. Inni znowu zorientują się, że są członkami TWWW – Towarzystwa Wzajemnego Wirtualnego Wzmożenia – choć nigdy świadomie się doń nie zapisywali. Cóż, to może być w każdym razie dobry moment, żeby wreszcie rozważyć, czy chcą być jego członkami.

A teraz już ad rem, do przykazań.

  • Pierwsze: nie czytaj tego, co komentujesz. Polegaj wyłącznie na ocenie tych, którzy już to skomentowali. Powtarzaj opinie najbardziej emocjonalnie rozgrzane. Jeśli w ogóle, czytaj co najwyżej nagłówki i leady. Jest tam wszystko, co ci potrzebne, żeby zająć słuszne stanowisko.
  • Drugie: nie zawracaj nurtu, płyń z nim. Nie pisz niczego, co mogłoby zakłócić już istniejącą atmosferę oburzenia i wzmożenia. Wzmacniaj ją, intensyfikuj, ale nie próbuj osłabiać, bo wtedy nurt może porwać i ciebie. Niejednego już porwał, pamiętaj.
  • Trzecie: strzeż się dysonansu poznawczego. Nigdy nie kontroluj swoich reakcji na treści, które budzą w tobie jakiekolwiek wątpliwości. Potępiaj, śmiej się, szydź i kpij z każdego, kto mówi coś, czego się w twoim gronie nie mówi i nie uważa – aż ostatni cień wątpliwości się rozwieje.
  • Czwarte: ignoruj argumenty, deprecjonuj argumentującego. Nie przyjmuj do wiadomości niczego, co sprzeciwia się twoim poglądom. Każda dyskusja to wojna, w której liczy się najdrobniejszy przyczółek. Nie wolno ci oddać nawet skrawka.
  • Piąte: podążaj śmiało od miłości do nienawiści. Jeśli ktoś, kogo wcześniej kochałeś za to, że mówił to, co myślisz, zaczyna mówić coś innego, masz pełne prawo, żeby go teraz znienawidzić. I żeby – to jasne – swoją nienawiść dobitnie wyrazić głośno.
  • Szóste: dziel ludzi na mądrych i przyzwoitych oraz degeneratów i głupców. Ty oczywiście zawsze znajdujesz się w pierwszej grupie. Pamiętaj, że każdy, z kim się nie zgadzacie, jest człowiekiem zdeprawowanym i złym albo, w najlepszym razie, niespełna rozumu. Jedyną zatem reakcją ludzi przyzwoitych może być gniew, potępienie, pogarda i śmiech.
  • Siódme: bądź bezlitosny dla degeneratów i głupców, nigdy nie okazuj im współczucia. Pamiętaj, że źli i głupi ludzie są źli i głupi w stu procentach. I zawsze są sami sobie winni. Jeśli więc spotyka ich gniew, pogarda, szyderstwo albo inna forma potępienia, znaczy to niechybnie, że sobie na to zasłużyli. Ich sprawa, ich problem, nie twój. „Och jaki biedny”, „no rzeczywiście, jaki wrażliwy” – oto przykładowe zwroty, jakich możesz użyć, kiedy ktoś taki zacznie się nad sobą użalać.
  • Ósme: plotkuj, obmawiaj, wyzłośliwiaj się publicznie na ich temat, nawet jeśli są to twoi znajomi. Nie przejmuj się, że będzie im przykro, kiedy to przeczytają, ostatecznie sami tego chcieli.
  • Dziewiąte: pamiętaj, że zawsze masz rację.  Zawsze robisz rzeczy słuszne, nigdy się nie mylisz, nie miewasz złych intencji, nie bywasz niesprawiedliwy, agresywny, chamski czy nienawistny. Afekty nigdy cię nie ponoszą, każde twoje szyderstwo jest na miejscu, każda nagonka, w której bierzesz udział, moralnie słuszna, a poglądy, które żywicie ty i twoi towarzysze, zawsze i jedynie prawdziwe.
  • Dziesiąte: sprawdzaj stale, co się aktualnie mówi i myśli, powtarzaj to głośno i posłusznie, bo ani się obejrzysz, a sam zostaniesz uznany za głupiego lub złego. A to przecież najgorsze, co by cię mogło spotkać, nieprawdaż?


* Okoliczności, w jakich zetknąłem się z tajnymi przykazaniami TWWW, zostały zmienione, a wszelkie podobieństwa do osób i zdarzeń są wyłącznie nieprzypadkowe.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 3/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Przykazania TWWW