Aż 52,3 stopni Celsjusza: tyle na termometrach zobaczyli w środę 29 maja pracownicy stacji meteorologicznej w miejscowości Mungeśpur na przedmieściach New Delhi. Odczyt był o 1,3 stopnia wyższy od dotychczasowego rekordu zarejestrowanego w Indiach wiosną 2016 r. – choć władze nie wykluczają awarii: w tym samym czasie inne stacje pomiarowe w okolicy zgodnie wskazywały nieco niższą temperaturę.
Mandat za umycie samochodu
Meteorolodzy nie mają jednak wątpliwości, że tegoroczne indyjskie lato, zwłaszcza w centrum i na północnym zachodzie kraju, jest rekordowo upalne. Indyjskie Biuro Meteorologiczne wydało komunikat, w którym wstępnie ocenia, że w maju temperatura była aż o 6,5 stopnia Celsjusza wyższa od miesięcznej średniej z poprzednich lat. Z danych Narodowego Centrum Kontroli Chorób (NCDC) wynika, że w tym czasie odnotowano w całych Indiach 61 zgonów spowodowanych upałami i ponad 19 tys. przypadków udaru cieplnego. Dla terenów wokół stolicy, zamieszkiwanych przez około 30 mln osób, wydano alert o upałach zagrażających życiu. W kilku dystryktach wprowadzono limity zużycia wody. Za mycie samochodu grozi mandat w wysokości dwóch tysięcy rupii (ok. 100 zł).
Indyjskie lato, w hindi zwane garmi ka mosam (bliźniaczy przymiotnik garm, czyli gorący, z pewnością kojarzą miłośnicy kuchni wschodnich, często używający mieszanki przypraw garam masala), zaczyna się zwykle w kwietniu i trwa do pierwszych monsunowych deszczy, które zaczynają padać w czerwcu. W tym okresie z nieba zawsze leje się żar, na drzewach osiada żółtawy pył unoszony z pól, a o poranku widzialności nie zaciera charakterystyczna dla innych indyjskich pór roku wilgoć unosząca się w powietrzu.
Modi znów zwycięża, choć z mniejszą przewagą
Tegoroczne temperatury okazały się jednak na tyle wysokie, że zaczęły mieć wpływ także na politykę. Trwające od 19 kwietnia wybory do izby niższej indyjskiego parlamentu kosztowały życie 33 urzędników, którzy doznali udaru cieplnego w trakcie pracy w punktach wyborczych. W Radźasanie stanowy sąd wydał postanowienie, w którym wzywał władze centralne do ogłoszenia stanu wyjątkowego w związku z falą upałów.
Wybory zakończyły się 1 czerwca i wedle wstępnych sondaży dały zwycięstwo rządzącej Indyjskiej Partii Ludowej (BJP), choć nie tak spektakularne, jak zapowiadał jej lider, premier Narendra Modi. Koalicja pod kierownictwem BJP może liczyć na ok. 350 z 552 mandatów (w tym dwa mandaty obsadza prezydent). Modi przekonywał, że bez trudu zyska co najmniej 400 deputowanych, kierując się zapewne wynikami badań, które sugerowały, że zmiany klimatyczne, które upośledzają drobną produkcję rolną, jednocześnie skłaniają mieszkańców obszarów wiejskich do udziału w głosowaniach i do wyboru kandydatów wywodzących się z rolnictwa. Gorszy od oczekiwanych wynik BJP może świadczyć, że zdaniem wiejskich wyborców Indyjska Partia Ludowa coraz gorzej reprezentuje ich interesy.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















