Reklama

Idea fakira

Idea fakira

22.06.2010
Czyta się kilka minut
Trwa druga tura eliminacji, jest kiepsko ze strzałami, ale coraz bardziej ciekawie w tabelach. Ba, można się nawet zacząć cieszyć pierwszymi prawdziwymi fajerwerkami, jak choćby cudną pogonią Amerykanów za Słoweńcami, dopadaniem ostatniego żywego na trawie (ach, bramkarz Handanović uchylający się przed pociskiem piłki, smaczny i straszny zarazem rarytas) czy zwycięstwem Duńczyków w najbardziej zapalczywym meczu turnieju, tą nową duńską wersją "Pożegnania z Afryką", a zwłaszcza z Kamerunem, od razu sfilmowaną, z Bendtnerem w roli Redforda.
I

Ich mecz był tym, czym tekst pornograficzny wobec epiki, same gorące sytuacje miast żmudnego gromadzenia faktów, co kibic lubi najbardziej, zwłaszcza jeśli doktorat pisał z Parnickiego. Bo kibic to oksymoroniczne połączenie sprzedajności i uczuciowości, to podmiot liryczny utworów pisanych przez innych; odda się natychmiast temu, co wprost, od razu gołe i atrakcyjne i jeszcze się tym wzruszy.

Skoro o doktoratach mowa, cieszy również coming out jajogłowych, docierające do mnie coraz szerzej z uniwersyteckich katedr, z literackich oberży wyznania o miłości do futbolu, który, jak wiadomo, przez długie lata był oficjalnie i poprawnie "przedpokojem faszyzmu", "emocjonalną dżumą" (jak nosi tytuł modnej rozprawy o futbolu francuskich socjologów Brohma i Perelmana) czy "mordownią dla proletariatu, tłumiącego w nim nudę swej mechanicznej egzystencji". Co prawda tłum...

8438

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]