Reklama

I sprawiedliwość, i zemsta

I sprawiedliwość, i zemsta

03.01.2007
Czyta się kilka minut
Można by powiedzieć, że umarł tak, jak żył: całe życie Saddama Husajna - najpierw bezwzględna walka o władzę, a potem bezwzględne jej sprawowanie przez kilka dekad - toczyło się nie w cieniu przemocy, ale przemocą się żywiło.
H

Husajn umarł na szubienicy w minioną sobotę o szóstej rano czasu miejscowego. Nie okazał skruchy. Nie pokazał żadnym gestem czy słowem, że ma świadomość cierpień, które zadawał. Nie oczekiwał chyba litości, w końcu sam nie zwykł jej okazywać. Zdaje się, że chciał przejść do historii jako mąż stanu, do końca wierny sobie. To ostatnie mu się udało: jakie życie, taka śmierć. Reszta to przypadek utraty poczucia rzeczywistości, typowy dla przywódców absolutnych, przywykłych do tego, że ich wola jest miarą wszystkiego.

A tak było z Husajnem od lipcowego dnia 1979 r., gdy wszedł na trybunę podczas zjazdu rządzącej partii Baas, by ogłosić "czystkę w szeregach". Podobno w jednym ręku trzymał cygaro, a w drugim listę 66 nazwisk "zdrajców". Wyczytani musieli opuścić salę, za drzwiami czekali kaci.

Dziś jest pierwszym na Bliskim Wschodzie przywódcą...

5337

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]