Reklama

Ładowanie...

Historia w Tygodniku (39/2006)

Historia w Tygodniku (39/2006)

15.09.2006
Czyta się kilka minut
Od poniedziałku 18 września w kioskach nowy "Tygodnik Powszechny", a w nim dodatek z serii "Historia w Tygodniku", pod tytułem: "Zaczęło się w Norymberdze. Pytania o sprawiedliwość".
6

60 lat temu, 1 października 1946 r., Międzynarodowy Trybunał Wojenny ogłosił wyroki w procesie przywódców III Rzeszy. Był to moment przełomowy w historii: po raz pierwszy do odpowiedzialności za popełnione zbrodnie pociągnięto nie anonimowe państwo, ale konkretnych ludzi, którzy tym państwem kierowali. Proces norymberski utworzył precedens w prawie międzynarodowym. Od tego czasu na świecie próbowano - i próbuje się również dziś - wymierzać sprawiedliwość przywódcom, odpowiedzialnym za zbrodnie popełniane "w imieniu państwa". Dodatek historyczny w "Tygodniku" poświęcony jest zatem nie tylko procesowi norymberskiemu, ale także jego skutkom trwającym do dziś, gdy trybunały w Hadze czy Kambodży próbują sądzić współczesnych zbrodniarzy.

W dodatku:

  • Joachim Trenkner pisze w korespondencji z Berlina, jak wyglądał proces norymberski, co myśleli o nim zwykli Niemcy i na ile pomógł on w budowaniu demokracji;
  • w korespondencji z Tokio Piotr Bernardyn opisuje podobny proces, w którym skazani zostali japońscy przywódcy oraz wyjaśnia, dlaczego ten tzw. proces tokijski nie wpłynął tak mocno na powojenną Japonię, jak proces normberski na powojenne Niemcy;
  • hiszpański historyk Jose Faraldo tłumaczy, dlaczego po 1945 r. to Hiszpania stała się "rajem dla nazistów" i dlaczego niektórzy z nich ukrywają się tam podobno aż do dziś;
  • historyk Tomasz Żuroch-Piechowski prowadzi niemal detektywistyczne śledztwo, rekonstruując biografię Ericha von dem Bacha-Zelewskiego, generała SS odpowiedzialnego za tłumienie Powstania Warszawskiego, który po 1945 r. uniknął kary; okazuje się, że swój życiorys fałszował on nie tylko po wojnie, ale także wcześniej, gdy uznał się za potomka krzyżackiego komtura;
  • Patrycja Bukalska opowiada o tym, w jaki sposób Żydzi (z Centrum Wiesenthala) oraz Polacy (prokuratorzy z IPN) poszukują dzisiaj żyjących jeszcze zbrodniarzy z czasów II wojny światowej; IPN nadal prowadzi nadal w tych sprawach kilkaset śledztw;
  • Witold Kulesza, szef pionu śledczego IPN, opowiada o analogiach i różnicach pomiędzy ściganiem sprawców zbrodni nazistowskich oraz komunistycznych oraz tłumaczy, dlaczego tak trudno jest osądzić dziś te ostatnie;
  • Robert Stefanicki przedstawia losy tyranów po ich śmierci oraz problem, jak traktować zwłoki polityków-morderców, aby nie były obiektem kultu dla np. neonazistów czy "pogrobowców" komunizmu;
  • w korespondencji z Kambodży Jochen Buchsteiner, niemiecki reporter specjalizujący się w problematyce Azji tłumaczy, dlaczego niemal niemożliwe okazuje się osądzenie zbrodni popełnionych na tzw. polach śmierci przez "Czerwonych Khmerów", mimo że w stolicy kraju, Phnom Penh, działa trybunał powołany z inicjatywy ONZ;
  • specjalista od spraw bałkańskich, Wojciech Stanisławski, pokazuje, dlaczego we wszystkich krajach bałkańskich, które są objęte jurysdykcją tzw. Trybunału Haskiego ds. zbrodni w byłej Jugosławii, większość Serbów czy Chorwatów uważa wyroki tego Trybunału za stronnicze i niesprawiedliwe. "Dorobek Trybunału Haskiego będzie w przyszłości skarbem dla historyków - pisze Stanisławski - a dziś przynosić może otuchę i pocieszenie ofiarom wojen bałkańskich. Trudno jednak powiedzieć, aby sprzyjał on porozumieniu i pojednaniu".

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]