Hanoi: przerwany szczyt

Oczekiwania były duże. Jeszcze w miniony czwartek rano zdawało się, że spotkanie Donalda Trumpa z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem w Hanoi zakończy się sukcesem.
z Tokio
Czyta się kilka minut
Donald Trump z Kim Dzong Unem w Hanoi / Fot. KCNA / EPA / PAP /
Donald Trump z Kim Dzong Unem w Hanoi / Fot. KCNA / EPA / PAP /

Czekał już nakryty stół, przy którym obaj mieli zjeść uroczysty lunch, po podpisaniu porozumień obejmujących denuklearyzację i zniesienie sankcji wobec Korei Północnej. Ale przed południem poinformowano o fiasku rozmów.

Co poszło nie tak? Według Amerykanów Kim proponował zamknięcie jednego z ośrodków nuklearnych w Yongbyon, żądając za to zniesienia sankcji. Natomiast Trump chciał definitywnej likwidacji całego programu nuklearnego Korei Północnej, w tym zgromadzonej tam broni jądrowej. W zamian, prócz uchylenia sankcji i zawarcia traktatu pokojowego (bo formalnie od 1950 r. trwa stan wojny, w 1953 r. zakończonej tylko rozejmem), Trump kusił Kima perspektywą pomocy gospodarczej.

Negocjowanie z Kimem wymaga podwójnej ostrożności. Faktem jest jednak, że w ostatnim roku wykonał on kilka gestów wskazujących na chęć wyjścia z izolacji. Wstrzymał testy nuklearne i odpalanie rakiet w kierunku Japonii. Kilkakrotnie deklarował też chęć denuklearyzacji i reform gospodarczych. Jednak Kim dobrze wie, że broń jądrowa to jego jedyna karta przetargowa w relacjach z zagranicą. Porzucenie atomu i reformy przyniosłyby stabilizację w regionie i poprawę losu mieszkańców Korei Północnej, ale mogłyby też śmiertelnie zagrozić jego totalitarnej dynastii.

Rozmowy Pjongjangu z Waszyngtonem mają być kontynuowane. A doraźnie pożyteczna dla Kima może okazać się już sama wizyta w Wietnamie. To kraj, który po zimnej wojnie wybrał inną drogę niż Korea Północna: komuniści utrzymali się tam przy władzy, zezwalając jednak na reformy rynkowe. Dziś, gdy północnokoreańska gospodarka jest w zapaści, Wietnam rozwija się tak szybko jak Chiny i podpisuje rekordowy kontrakt z Boeingiem. Czy Drogi Szanowny Przywódca z Pjongjangu potrafi wyciągnąć z tego wnioski?

Czytaj także: Roman Husarski: Arsenał atomowy Korei Północnej to wejściówka Kima na międzynarodowe salony

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 10/2019