Reklama

Gry wojenne

Gry wojenne

06.05.2019
Czyta się kilka minut
B

Był taki – głęboko niehigieniczny – okres w moim kawalerskim jeszcze wtedy życiu, w którym wracając wieczorem do domu, posiliwszy się i zbilansowawszy płyny, zasiadałem przed telewizorem, przed którym padałem ze zmęczenia, by trzy godziny później, klnąc na własną głupotę, w półśnie przetransportowywać się do sypialni. Pewnego wieczoru rozbudziłem się nie wściekły, ale zlany zimnym potem. Śniło mi się, że wybuchła wojna, że telewizja podaje komunikaty o przekroczeniu granicy przez rosyjskie wojska, z ulgą wyrwałem się więc z objęć koszmaru. Pełen nadziei, że ukoi mnie jakieś radosne pitolenie, spojrzałem na ekran, i przez dobrą minutę trwałem w stuporze: Bronisław Wildstein (tym niepodrabialnym głosem człowieka, który chyba nawet prysznic bierze z furią), informował, iż „trwa ostrzał artyleryjski Białegostoku”. W Białymstoku mieszka cała moja rodzina. Parę minut zajęło mi...

6441

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Panie redaktorze, ja też mam pretensje o Macierewicza i nie tylko zresztą - w dużej mierze do kleru katolickiego w Polsce, do biskupów, którzy od lat jawnie i bez żenady za pieniądze i przywileje popierali kolejnych rządzących albo im nie przeszkadzali, a dziś już w tym łapówkarskim interesie przekroczyli wszelkie granice tupetu i bezczelności - do plebana u nas na wsi, co jeszcze przed wyborami w 2015 straszył uchodźcami, i jednego kazania nie przepuścił by nie wskazać na kogo głosować, a kto od piekła pójdzie - ja wiem, że Pan też ma z górki na niektórych, ale szczerze Panu radzę, niech pan porzuci nadzieję na uzdrowienie tego potwora

którą cytuje pan Hołownia i mam dokładnie takie same przemyślenia. Dlatego czuję się w obowiązku odwieść Szanownego Pana od porzucenia nadziei, że potwora nie da się uzdrowić. Otóż generał Różański nadziei nie porzucił. Pozdrawiam serdecznie Szanownego Pana.

Szanowny Autorze, przecież to co dzieje się z naszą armią, zgodne jest z odwieczną, naszą Narodową racją. Racja ,według mojego osobistego zdania, opiera się na jednym: "pięknie zginąć". Nasze dotychczasowe osiągnięcia - wszelkie powstania, łącznie z warszawskim, opierają się na tej racji. Co do wyczynów niesławnej pamięci Ministra od rozbrajania armii i szybkich ucieczek ze Smoleńska i potem kłamstw na ten temat, zapomniał Pan autor dodać, że facet ten ujawnił naszych,polskich agentów wywiadu. Nigdy nie dowiemy się ilu z nich przetrwało. Ten sam facet jest nadal vice Partii Rządzącej oraz, nadal ciągnie sporą kasę z naszych kieszeni na opłacanie swoich kolegów od wybuchów, parówek i wysadzania garaży.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]