Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Godzina populistów

Godzina populistów

16.04.2018
Czyta się kilka minut
Spadek notowań PiS to zła wiadomość nie tylko dla obozu władzy, ale i dla polskiej demokracji.
Inauguracja kampanii PO na temat nagród ministrów w rządzie Beaty Szydło, Warszawa, 14 marca 2018 r. KRYSTIAN MAJ / FORUM
K

Kiedy „Fakty” TVN-u upubliczniły wyniki sondażu, który na zlecenie programu zrealizowała firma Kantar Millward Brown, polską sceną polityczną zatrzęsło. PiS uzyskał w nim 28 proc. poparcia i choć nie jest to najniższy wynik od objęcia rządu przez tę partię (np. 11 października 2016 r., w szczycie afery Misiewicza, w badaniu firmy Pollster uzyskała 24 proc.), to po pierwsze jest to spadek raptowny, po drugie idący w parze ze znaczącym wzrostem poparcia dla partii opozycyjnych, zarówno parlamentarnych (PO 22 proc. i Kukiz’15 10 proc.), jak i pozaparlamentarnych (szczególnie dobry rezultat SLD – 9 proc.).

Początkowo ludzie PiS próbowali wynik dezawuować, ale po wezwaniu prezesa Jarosława Kaczyńskiego, by ministrowie rządu Beaty Szydło przeznaczyli swoje nagrody na Caritas, i zapowiedzi obcięcia pensji posłom, senatorom oraz włodarzom miast i wsi, nie ulega wątpliwości, że wynik...

11987

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Może ustalmy na początek, ze polski wyborca w swej masie jest głupi, ciemny, pazerny i zawistny. Niewatpliwie PiS poszedł po władzę dla kasy, co widać i słychać, jego decydenci potrafili jednak opłacać sowicie swoich fanów niezależnie od własnoręcznego grabienia pieniędzy publicznych. Z wiadomymi nagrodami jednak państwo przegięli, co wywolało furię i zawiść Ciemnego Ludu PiS-owskiego. Ale nic straconego. Już zaczynają się obiecanki kosztujące miliardy, a Ciemny Lud to łyknie, jak zawsze.

Na każdego satrapę, dyktatora, I sekretarza przychodzi koniec. I dobrze, jak bezbolesny - ale bywa, że kończą jak Ceaușescu czy Kadafi. Marnie.

Sądzę, że kierowanie uwagi na pisowską pazerność jest jak najbardziej słusznym krótkoterminowym posunięciem. Trzeba nieustannie podkreślać hipokryzję tych, którzy mienią się jakąś nową jakością w polityce, a w rzeczywistości są gorsi od wszystkich poprzedników. Dlaczego jednak PO nie ruszy na swoich bilbordach także kwestii przyznawania olbrzymich płac i nagród w spółkach skarbu państwa obsadzonego przez pisowskich pociotków? Bo sama stosowała dokładnie to samo i - co gorsza - ma zamiar robić to w przyszłości. Bez jeszcze większego fermentu nie zmienimy tego systemu.

Chyba jednak piętnowane jest to rozdrapywanie publicznych pieniędzy przez rozmaitych PiS-owskich pociotów w spółkach skarbu państwa. Chetnie wierzę, ze za poprzedniej władzy też pociotki miały się dobrze, ale...znaj proporcja, mocium panie. Przeciez takiej grabieży nie było od czasów PRL-u

za czasów PRL-u NIE BYŁO MOWY o grabieżach tak powszechnych i na tak wielką skalę jak dzisiaj - partyjny sekretarz w terenie mógł liczyć co najwyżej na talon na malucha, wczasy w Bułgarii, ewentualnie przydział na mieszkanie - ale te dostawało także wielu spoza układu

Zapomina Pan, ze za PRL-u nie mogło być "grabieży", gdyż rządząca banda była włascicielka wszystkiego, co znajdowało sie miedzy Odrą i Bugiem. Przecież nie stniała nawet własność prywatna obywatela chroniona prawem. Dziś stosunki własnościowe sa nieco inne, a Suweren ma prawo kontrolować łobuzów w ich wydatkach

mieli wpływ, decydowali, rządzili - ale w KORZYSTANIU Z byli bardzo mocno ograniczeni - przez system, przepisy prawa no i chyba najbardziej przez kolegów z tej samej ekipy - a grabieże, łamanie prawa i drobna dosiębierność owszem, jak najbardziej były obecne, ale nie na dzisiejszą bezczelną skalę

Nie na taka skalę, całkowita zgoda. Poza tym tamta banda dbała o "odtwarzalność" grabionego dobra. Obecna banda sprawia wrazenie, jakby zamierzała zagrabić wszystko w jak najkrótszym czasie i dac noge

pierwsi byli przekonani, że są na wieczność - dzisiejsze komuchy wiedzą, że ich balanga długo nie potrwa

Niech mi Pani pokaże pisowskiego pociotka spoza rządu, który znalazł się na jeżdżącym bilboardzie PO. Nie ma takiego. Po pisowskim rządzie mogli się platformersi solidnie przejechać dlatego właśnie, że na ich tle są tutaj pod kątem "nagród" czyści. Natomiast jeśli idzie o spółki skarbu państwa, to już tacy bielutcy nie są i jest oczywiste, że zaraz by im to prawacka propaganda wyciągnęła (tym razem o wiele lepiej i zasadniej niż żenujące porównania nieporównywalnych słupków w TVPis, z jakimi mieliśmy do czynienia). Co uniemożliwia PO zamieścić w programie jasnej konkretnej deklaracji dążenia do likwidacji obsadzania spółek skarbu państwa (prezesów, rad nadzorczych, itp.) z klucza partyjnego? Nic innego jak tylko to, że zamierzają znowu położyć łapę na tych konfiturach. Może mniej zachłannie niż PiS, może troszkę się ograniczą, kogoś z pisiatych zostawią - ale jednak. Deklaracja likwidacji klucza partyjnego dałaby im nową ideową świeżość i inicjatywę i postawiłaby w arcytrudnej sytuacji PiS nabijający sobie kabzy na chwałę Boga i Narodu. Ale tego nie zrobią, bo nie po to chcą wrócić do władzy, aby służyć Polsce, lecz aby czerpać wymierne profity.

Tu się z Panem zgodzę. Wszystkie łajdackie przepisy pod katem zabezpieczenia interesów partyjnych, jakie zostały uchwalone, zapewne kolejna ekipa utrzyma, aby ciągnąć z tego korzysci

ze wyszlo wreszcie z tego swieto-pokutnego wora SZYDLO na wierzch,ze nie bedzie znowu wiecej sobie szyc a nas tym samym kluc. Kazda wladza taka byla jest i bedzie tym bardziej gdy BOGA wezmie sobie za szefa wszystkich bankow razem.

całą noc cyników i nihilistycznych technokratów, dla których nic więcej się nie liczy, jak tylko ciepła woda w ścianie(i to nie dla wszystkich)Godzina świtu-między nocą, a wschodem słońca wyznaczającym nowy dzień-jasnością dającą nowe nadzieje

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]