Reklama

Godność w pakiecie

Godność w pakiecie

19.06.2016
Jeżeli ktoś się jeszcze dziwi, że PiS doszedł do władzy, powinien posłuchać, o czym rozmawiają ludzie.
Spotkanie dwóch demonstracji – zwolenników KOD i Młodzieży Wszechpolskiej, plac Dąbrowskiego, Łódź, 19 grudnia 2015 r. Fot. Michał Kaźmierczak / FORUM
C

Charakter ruchów społecznych kształtuje się na długo wcześniej, niż osiągną one znaczącą pozycję. Początków wielkich ruchów należy szukać w małych zdarzeniach i dawnych osobistych urazach. Czym za młodu partia nasiąknie, tym na starość trąci.

Dlatego wbrew temu, co zdaje się sądzić część jego zwolenników, Komitet Obrony Demokracji powinien, jak najbardziej, stać się adresatem politycznych żądań. Po pierwsze dlatego, że pod swoje sztandary przyjmuje konkretne, głównie liberalne partie (Zieloni to przypadek odrębny). Po drugie, jako ruch społeczny jest po prostu siłą polityczną i kształtuje debatę publiczną.

Dobór tematów, które są lub nie są przedmiotem troski KOD-u, pokazuje, jaki jest ideał państwa i hierarchia wartości w demokracji, której zamierza bronić. Decyzje personalne -– np. wybór Władysława Frasyniuka na szefa powstającego think tanku KOD-u czy...

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Komentarze

PI. Czyżbym się mylił?

Nie, nie dryfuje w stronę PiS-u. Autor tekstu jest krytycznie nastawiony do partii Kaczyńskiego i całkiem wyraźnie wskazuje, że jej zwolennikiem nie jest. A odpowiedź na komentarz w gruncie rzeczy znajduje się już w samym tekście – warto przeczytać jeszcze raz.

Opozycja nie powinna być opozycją totalną, bo stanie się w końcu opozycją koncesjonowaną.

Bardzo trafna analiza. PiS wygrał, bo wcześniejsze rządy nie przejmowały się ludźmi z małych miasteczek i wsi, z niższym wykształceniem, bez szans na poprawę sytuacji życiowej. A to przecież też pełnoprawni obywatele, którzy nie przejmują się trybunałem tylko tym, czy będzie co do garnka włożyć i kupić węgiel na zimę. Podejrzewam, że wielu ludzi w wieku 40+ odwróciła się od PO właśnie przez takie 'zapomnienie' o tych, o których państwo powinno szczególnie pamiętać. I mam tu na myśli wykształconych 40to latków, którzy weszli w wiek większej wrażliwości na potrzeby społeczne. Bo my dzięki temu 'wskoczeniu do wagonika' jak to autor z angielskiego trafnie określił, mamy czas na zauważenia drugiego człowieka. I stajemy się lewakami ;)

1.Myślę, że autor nie myli się definiując powyżej przytoczone przyczyny dojścia do władzy PiS. Kolejne rządy popełniły wiele błędów i zaniechań, co budzi społeczną frustrację. Moją ze względu na marnowanie szans na szybsze doganianie Zachodu. 2. Mimo, że utażsamiam się z większością haseł artykułowanych przez KOD, nie jestem osobą odsunięta od koryta ani potomkiem zomo (poseł Suski, Radom, 25.06.2016).Nie zgadzam się na zawłaszczanie mojego państwa, koniukturalne wykorzystywanie historii, instrumentlne traktowanie religii, dyskredytowanie zasług działaczy opozycji i autorytetów, tolerowanie rozlewania się brunatnej (faszyzującej) fali. Boję się wykorzystywania najgorszych instynktów w społeczeństwie i cynicznego grania nimi. Z przerażeniem myślę, że rzeczywistość Białegostoku opisana przez M. Kąckiego to Polska w pigułce. 3. Mam nadzieję, że z KOD wyłoni się nowa jakość polityczna, która będzie potrafiła odpowiedzieć na wyzwania współczesnej Polski i świata. Nie wierzę, że może tym wyzwaniom sprostać narodowy socjalizm. Potrzeba nam nie polityki historycznej ale wyciagania lekcji z historii.

Jak Naród uwielbiamy drogę na skróty. Nigdy nie wyciągniemy wniosków z naszej historii, bo to wymaga dojrzałości, a my ciągle jesteśmy mentalnie w dziecięctwie. ŻAL.

Wzajemna wrażliwość, spojrzenie trochę dalej... Wszyscy tego potrzebujemy. Dziękuje za artykuł.

Nawiązując do nawoływania do wzajemnej wrażliwości i spojrzenia trochę dalej odsyłam do wywodów niejakiego Libery wyartykułowanych w rocznicę zajść radomskich. Prawdziwie katolicka miłość, zrozumienie, wrażliwość się z nich wylewa. Może dobrze , że Papież nie rozumie polskiego. Mam taką nadzieję.

Tekst ten jest tak przesiąknięty subiektywnym ideologizmem, że autor nie powinien pisać bloga i zwać się socjologiem, a zakładać partię polityczną. Trudno polemizować z każdym po kolei z licznych akapitów, wybiorę kilka rodzynek. +++ 1. "PiS wygrał nie dlatego, że wyborców „przekupił”, ale dlatego, że zaoferował im godność". Humbug klasy światowej. Sam autor nazywa dalej te godność "złudną" - ale według niego to dalej godność. Nie proszę pana - to jedno z wielu oszustw Kaczyńskiego, a nie żadna godność. To obdarcie wyborców z godności, poprzez oszustwo właśnie. +++ 2. "PO niektóre zapisy konstytucji ewidentnie łamała, choćby przerzucając koszty taniego państwa na ochroniarzy i sprzątaczki.". To zdanie żywcem wyjęte z paszkwilu politycznego, niegodne pióra socjologa. Kalka z pisowskich propagandówek. Na tej zasadzie można każdemu przypisać wszystko - bo dowodzić nie trzeba, bo mnie się tak podoba. PO ani nie łamała, ani nie przerzucała, ani na sprzątaczki. A gdyby faktycznie takie podejrzenie zachodziło, już dawno w TK byłaby sprawa o to rzekome łamanie. Tymczasem nawet pisowskim politrukom taki pomysł do głowy nie przyszedł co panu Templewiczowi, bo po prostu głupi. +++ 3. "PiS wygrał, ponieważ przemówił w języku socjalnym." No nie, Szanowny Autor przemawia tu dokładnie jak pis - językiem fałszu. Pis wygrał, bo przemówił językiem oszustwa. Bo załgał i ukrył swe prawdziwe zamiary i oblicze. Bo Duda, Szydło i ich kolesie łgali w żywe oczy i bezwstydnie. "Nazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się w oka mgnieniu". Tak, proszę Państwa. Sukces wyborczy pis to kompilacja dziwacznej ordynacji z bezczelnością wyborczego oszustwa na niespotykana dotąd w Polsce skalę. +++ 4. "Jak wytłumaczyć, że fetuje się prezydenta, który w czerwcu 2015 r. podpisał ustawę..." Ano tak tłumaczyć, że czegokolwiek by nie podpisał, wisiał nad nim jak miecz Damoklesa TK ze swoim osądem I nie pierwszy raz prezydent ten czy inny coś podpisywał, co później do TK trafiało, i tak ten system był skonstruowany by jeden drugiemu na ręce patrzył i pilnował, od błędów czy zakusów chroniąc nas. Nie, nie mam większych pretensji do BK, że podpisał. Jego prawo to było, ten podpis z miejsca zresztą pis w TK oprotestował. Robiąc z tego faktu zarzut Autor dowodzi wyraźnie, że pisowska narracja o grzechu pierworodnym PO w sprawie TK go uwiodła i omamiła. Przykro czytać +++ Wystarczy, zakończę cytatem kuriozalnym, na nim dosyć mej mordęgi: "zastanówmy się, co takiego jest w programie 500 plus, że cieszy się dużym poparciem?". No niech się Szanowny Autor zastanawia. Może kiedyś na to wpadnie.

Własciwie po wypowiedzi pana "eddiepolo" nie mam nic merytorycznie do dodania, bo zgadzam się z każdym słowem. Mimo to dodam nieco złych emocji:))) "Owszem, godność złudną, opartą na symbolicznej przemocy wobec „innych”, ale jednak godność." Nie, proszę Szanownego Autora. Nazywanie "symbolicznej przemocy wobec innych" godnoscią jest z pańskiej strony po prostu skandalem. Własnie takie wypowiedzi, jak pańska, akceptujące barbarzyński system wartości polskiej mierzwy (czyli wyborców PiS-u) sa przyzwoleniem na taki, a nie inny wynik glosowania. Poziom etyczny i refleksja spoleczna tej grupy jest po prostu porazajaca i tłumaczenie tego brakiem mieszkania, czy swiadomoscia, ze sąsiad ma lepiej, ten poziom jedynie obniza. Tzw. "względy społeczne" oczywiście nie zmienią się od niszczenia państwa przez aktualna władzę, ponieważ te "względy" zależa od szeregu skomplikowanych czynników, na które władza centralna ma wpływ ograniczony, ktokolwiek te władze sprawuje. Wystarczy wiec jedynie czekać, az szanowny, a wymóżdżony wyborca PiS-u uzna, ze i ta władza nie dała mu mieszkania w prezencie, i zmieni swoje preferencje. Należy mieć tylko nadzieje, ze będzie jeszcze wówczas co zbierać.

To ciekawe, jak polska inteligencja ulega socjalistycznym hasłom "chleba, pracy...". Tylko nigdzie socjalistyczne rządy, nikomu tego, co obiecywały nie DAŁY. Zamożność swoją społeczeństwa budują przez długie dziesięciolecia. To nie rządy dają, zapewniają, itp. Chyba, że ktoś zna takie państwo, wtedy proszę o nazwę i przykłady "darów". Rządy/politycy natomiast obiecują; poczekajmy, co z tymi obietnicami będzie dalej. Nic nie będzie, bo nigdzie nic nigdy nie było. No chyba, że Gierek, Wenezuela, bo 500+ wypłacane przez gminy, rząd finansuje z deficytu, czyli...? Pożyczki! Od kogo? Od banków! Czy na pewno polskich?

Podobne teksty

Wojciech Ogrodnik, Ireneusz Krzemiński, Szymon Łucyk
Monika Szopa, Edyta Zaremba, Przemysław Wilczyński
Grzegorz Schetyna, Paweł Bravo, Paweł Reszka

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]